fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Obiad już niekoniecznie jedzony jest w domu

Adobe Stock
Polacy coraz chętniej stołują się w restauracjach i barach. Królują dania typu fast food, na które mieszkańcy miast wydają coraz więcej i coraz chętniej.

Jedzenie poza domem to jeden z symboli zmian zwyczajów. Z badania 4P Research Mix wynika, że 65 proc. kilka razy w miesiącu je posiłek w barze czy restauracji. Analiza dotyczy miast z co najmniej 100 tys. mieszkańców.

Ogółem Polacy na posiłki w restauracjach, hotelach i w ramach kateringu wydają już 36 mld zł rocznie. Z badania wynika również, że Polacy poza domem najczęściej zamawiają frytki, burgery i zestawy obiadowe. Jeśli chodzi o częstotliwość wizyt, to średnio 35 razy odwiedzają sieci fast food, 34 – piekarnie i punkty z kanapkami, a 24 razy – pizzerie.

– Jedzenie w lokalu coraz częściej pełni funkcję społeczną – zdecydowana większość badanych osób do lokali wybiera się częściej w towarzystwie niż samotnie – mówi Dorota Żurkowska, menedżer z sieci Bobby Burger. – Wyjścia do lokali są okazją do rozmów, świętowania różnych okazji, a lokale coraz częściej gwarantują przyjemną dla konsumenta atmosferę.

Większe wydatki

Konsumenci spędzają w lokalach średnio 44 minuty. Jeśli jedzenie jest smaczne i dobrej jakości, Polacy są w stanie zapłacić za nie więcej. W 2017 r. roku było to ok .100 zł miesięcznie. – Średnia wartość rachunku za jedną wizytę w lokalu to ok. 43 zł – dodaje Dorota Żurkowska i wyjaśnia, że analiza wyników badania wykazała także wyraźną zależność pomiędzy czasem spędzonym w lokalu a kwotą rachunku. – Im dłużej konsument przebywa w lokalu, tym rachunek jest wyższy – mówi.

Widać także boom na zamawianie posiłków z restauracji do domu – z tej opcji korzysta aż 82 proc. mieszkańców dużych miast i coraz częściej za pośrednictwem internetu. Obecnie ten sektor rynku odczuwa mocny skok zainteresowania konsumentów w związku z mundialem. – Ważne imprezy sportowe od lat przyciągają kibiców przed telewizory. To też okazja do spotkania w gronie znajomych, któremu często towarzyszy zamówienie jedzenia. Dlatego w trakcie takich wydarzeń obserwujemy nawet kilkudziesięcioprocentowy wzrost zainteresowania – mówi Anna Zając, brand manager PizzaPortal.pl. – Wśród najczęściej wybieranych dań prym wiedzie pizza. Nasze najnowsze dane pokazują, że ten włoski przysmak od początku mundialu stanowi 59 proc. wszystkich zamówień. To wynik o kilka procent lepszy niż średnia w ciągu roku – 52 proc. – dodaje.

Poza pizzą, kibice podczas tegorocznych mistrzostw świata stawiają na fast foody – dania kuchni amerykańskiej (14 proc.) oraz burgery (11 proc.). Najwięcej na jedzenie podczas czerwcowych meczów wydają mieszkańcy Warszawy (średnio 49 zł na jedno zamówienie) oraz Białegostoku i Katowic – po 44 zł.

Dieta w dostawie

Szybko rosnącym rynkiem są też tzw. diety pudełkowe. Klient rano dostaje zestaw posiłków na cały dzień. Zainteresowanie rośnie, jeden z liderów rynku, firma Maczfit w 2017 r. zanotowała ok. 40 mln zł przychodów – zwiększyły się czterokrotnie. Przedsiębiorstwo liczy na 50-proc. wzrost w roku bieżącym, w 2017 r. firma zainwestowała ok. 8 mln zł na wejście do ośmiu nowych województw.

– Szacunki mówią, że biznes dostaw kateringu dietetycznego w Polsce ma osiągnąć szczyt wzrostu w 2025 roku. Obok inwestycji wciąż pracujemy nad tym, by klienci traktowali naszą usługę jako normalną część trybu dnia, a nie jako coś luksusowego. Na razie rozwijamy się samodzielnie i organicznie – mówi Maciej Lubiak, prezes Maczfit.

– Mam zapytania od branży private equity, ale na rynku krajowym dajemy sobie radę, biznes już sam się finansuje. Kapitał zagraniczny z kolei proponuje projekt wyjścia poza Polskę, np. do krajów niemiecko- i anglojęzycznych. Widzę tu potencjał, ale to przyszłość – dodaje.

Obecnie Maczfit dostarcza w całym kraju ok. 1 mln gotowych zestawów rocznie. Całodzienne, pięciodaniowe menu to średni koszt 60 zł.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA