Wywiad nie został jeszcze wyemitowany przez telewizję (zostanie opublikowany w USA w czwartek rano), ale informacja o rozważaniu ułaskawienia pojawiła się w środowej zajawce rozmowy, opublikowanej na stronie internetowej Fox News.
W ekskluzywnym wywiadzie z dziennikarką w Ainsley Earhardt z programu "Fox & Friends", Trump powiedział, że ma "wielki szacunek" dla Manaforta w kategoriach "tego, co zrobił, przez co przeszedł."
- On, pracował dla Ronalda Reagana od lat, pracował dla Boba Dole'a, pracował - wydaje mi się, że jego firma pracowała - dla (senatora Johna) McCaina - mówił prezydent. - Pracował dla wielu, wielu ludzi, od wielu lat - zauważył.
Ława przysięgłych we wtorek uznała Manaforta winnym ośmiu zarzutów dotyczących oszustw finansowych i podatkowych. W wywiadzie Trump określił zarzuty jako takie, jakie mógłby usłyszeć "każdy konsultant, każdy lobbysta w Waszyngtonie prawdopodobnie".
Następnie prezydent, według Fox News, przypomniał o skandalu z wyciekiem e-maili Hillary Clinton, wskazując na "przestępstwa, które popełniła".
Proces byłego szefa kampanii wyborczej Trumpa był pierwszym, wynikającym ze śledztwa ws. domniemanej ingerencji Rosji w wybory prezydenckie w US, prowadzonego przez specjalnego prokuratora Roberta Muellera. Jednak żaden z zarzutów nie odnosił się bezpośrednio do Rosji.
Przeczytaj analizę: Donald Trump trafił na równego sobie
Ława przysięgłych wydała wyrok po dwutygodniowym procesie. O wymiarze kary zdecyduje teraz sąd. W przyszłym miesiącu Manafort ma odpowiadać w sprawie prania brudnych pieniędzy i nielegalnej działalności na rzecz rządu obcego państwa. Chodzi m.in. o powiązanie z byłym prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem.