Kiedy mowa o technologii, 35 lat jest prawdziwą wiecznością. Doskonale to widać także na przykładzie rynku kapitałowego. K iedyś obowiązkowe wizyty inwestorów w domach maklerskich w celu złożenia zleceń giełdowych czy też sesja odbywająca się tylko raz w tygodniu. Dzisiaj praktycznie nieograniczony dostęp do handlu i zaawansowanych narzędzi oraz pięć dni giełdowych w tygodniu w ośmiogodzinnym wymiarze. Gdzie będziemy za kilka lat? Zapewne dalej niż nam to się wydaje.

Technologia towarzyszyła rozwojowi naszego rynku od pierwszych dni handlu, chociaż historie o wypożyczonych komputerach, które w praktyce służyły maklerom jedynie jako element dekoracyjny na pierwszej sesji mogą przeczyć tego typu stwierdzeniom. Giełda w miarę upływu lat nabierała jednak technologicznej ogłady, a kamieniami milowymi były zawsze zmiany platformy transakcyjnej. 17 listopada 2000 r. wprowadzony został system WARSET. W 2013 r. został on z kolei zastąpiony przez UTP.

Patrząc z tej perspektywy kolejny przełom na GPW jest kwestią czasu. Giełda pracuje cały czas nad wdrożeniem nowego systemu WATS. Wszystko po to, aby dostosować się do zmieniającego się otoczenia rynkowego, które również pod względem technologicznym stawia wiele wyzwań. Coraz więcej zleceń, automatyczne systemy tradingowe, handel wysokiej częstotliwości: kilkanaście lat temu były co najwyżej odważne wizje. Dzisiaj jest to już rzeczywistość z którą, mamy do czynienia na co dzień.

– Warszawska giełda jest dziś nie tylko instytucją rynku finansowego, ale również spółką technologiczną i firmą opartą na danych. Wdrożenie nowego systemu transakcyjnego to jeden z najważniejszych projektów w naszej historii, który znacząco zwiększa przepustowość systemu i otwiera drogę do dynamicznego rozwoju nowych produktów. Technologia staje się realnym obszarem konkurencji pomiędzy giełdami i jednym z kluczowych elementów budowania przewagi rynkowej – podkreśla Sławomir Panasiuk, wiceprezes GPW. System giełdowy to oczywiście serce rynku, ale technologia na giełdzie to nie tylko system. Dzisiaj technologia dotyka wielu obszarów biznesowych, co zresztą też chce wykorzystać GPW. – Patrzymy na technologię nie tylko przez pryzmat infrastruktury, ale także jako fundament dla innowacji produktowych oraz rozwoju usług opartych na danych rynkowych. W tym roku szczególnie intensywnie analizujemy wpływ sztucznej inteligencji na nasz model biznesowy. AI postrzegamy zarówno jako narzędzie do dalszego podnoszenia efektywności operacyjnej, jak i jako element umożliwiający tworzenie nowych usług dla uczestników rynku. Jako instytucja, która generuje ogromne ilości danych, widzimy w rozwoju AI bardzo realne źródło długoterminowej wartości – mówi Tomasz Bardziłowski, prezes GPW. Dalsza automatyzacja i rozwój narzędzi AI, nowe klasy aktywów, które będą odpowiedzią na potrzeby nowych grup inwestorów czy też tokenizacja to już nie jest pieśń przyszłości. To kierunki o których już dzisiaj trzeba myśleć, jeśli GPW ma faktycznie podążać z duchem czasu.