fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie budowy covidowego osiedla obok rezerwatu Łosiowe Błota

Kładka w rezerwacie Łosiowe Błota
Kładka w rezerwacie Łosiowe Błota
Adobe Stock
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie budowy osiedla w otulinie Kampinosu i rezerwatu Łosiowe Błota. Zawiadomienie złożyła gmina Stare Babice, na terenie której leży działka dewelopera.

Według Polskiego Radia, śledztwo jest prowadzone w sprawie zniszczeń w przyrodzie w związku z pracami budowlanymi pod inwestycje domków jednorodzinnych.

Rzeczniczka prokuratury Aleksandry Skrzyniarz wyjaśnia, że chodzi  o czyny z artykułów 181 i 187 kodeksu karnego, w których przewidziana jest odpowiedzialność za dokonywanie zniszczeń w świecie roślinnym i zwierzęcym oraz niszczenia i poważne uszkodzenia istotnie zmniejszające wartość przyrodniczą prawnie chronionego terenu lub obiektu.

Czytaj też:

Osiedle w otulinie rezerwatu Łosiowe Błota: minister zawiadamia prokuraturę

Ministerstwo Rozwoju: niedopuszczalna budowa osiedla na podstawie ustawy covidowej

COVID pozwala budować wszystko, gdzie się da

Oskarżeni za przekręt przy Łosiowych Błotach

Radio przypomina, że deweloper Rawa Solec Residence, rozpoczął prace budowlane bez zwykle potrzebnych pozwoleń korzystając z przepisów ustawy antycovidowej z marca tego roku. Zgodnie z tą specustawą, jeśli inwestycja ma służyć walce z COVID-19, nie jest wymagane dopełnienie formalności budowlanych,  trzeba jedynie powiadomić odpowiedni organ o przystąpieniu do budowy.

Obecnie budowa jest wstrzymana  przez Inspektora Nadzoru Budowlanego, który wezwał inwestora do złożenia „stosownych dokumentów". Deweloper ma na to dwa miesiące.

Teren na którym miałoby powstać osiedle, zgodnie z obowiązującym planem zagospodarowania przestrzennego, jest przeznaczony pod zalesienie. Według przedstawicieli gminy Stare Babice, deweloper zasłania się specustawą budując w istocie w otulinie rezerwatu 15 domków jednorodzinnych.

- Prawdopodobnie jest to wykorzystywanie przepisów prawnych -  nie do końca przemyślanych przez polskiego ustawodawcę - dla celów biznesowych i budowlanych a nie dla celów ratowania życia i zdrowia ludzkiego - powiedział sekretarz gminy Stare Babice  Michał Więckiewicz.

Natomiast pełnomocnik  dewelopera twierdzi, że inwestor nie poczynił żadnych szkód w przyrodzie, a inwestycja będzie służyć osobom przebywającym w izolacji lub w kwarantannie by mogły odbywać ją w otulinie rezerwatu przyrody. Prawnik zwrócił uwagę, że ustawie antycovidowej z marca, która ułatwia takie inwestycje, nie chodzi tylko o przeciwdziałanie epidemii, ale też jej skutkom.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA