fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

HFPC interweniuje ws. niewystarczającej ochrony świadków i pokrzywdzonych przestępstwem

Zbigniew Ziobro
Fotorzepa/Jerzy Dudek
Helsińska Fundacja wystąpiła z prośbą do ministra sprawiedliwości o podjęcie działań legislacyjnych w sprawie niekonstytucyjności niektórych przepisów ustawy o ochronie i pomocy dla pokrzywdzonego i świadka.

HFPC podkreśliła, że ustawa nie gwarantuje świadkowi lub pokrzywdzonemu przestępstwem odpowiednich gwarancji, odmawiając mu prawa do efektywnego odwołania do sądu od decyzji o nieprzyznaniu ochrony i pomocy, np. finansowej. Zamiast tego świadek lub pokrzywdzony może jedynie skierować wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy do tego samego organu, który poprzednio wydał niekorzystną decyzję. W dodatku wniosek może pozostać bez rozpoznania, jeżeli w sprawie nie pojawiły się nowe okoliczności. Taki sam tryb dotyczy zarządzenia komendanta o uchyleniu środków ochrony.

„To zupełnie inaczej niż w ustawie o świadku koronnym, któremu przysługuje zażalenie do prokuratora nadrzędnego na postanowienie cofnięciu ochrony" – mówi adwokat Marcin Wolny, prawnik HFPC. „Oznacza to, że świadkowie koronni, którymi najczęściej są skruszeni przestępcy, mają znacznie więcej praw niż osoby pokrzywdzone i zwykli świadkowie" – dodaje.

Problemem ustawy jest wąski katalog środków ochrony dostępnych osobom pod opieką policji. Nie mają one możliwości zmiany tożsamości, czy przeprowadzenia operacji plastycznej – w przeciwieństwie do świadków koronnych. Co więcej, pomoc finansowa świadczona takim osobom ma charakter uznaniowy i zależy tylko od dobrej woli komendanta policji rozpoznającego sprawę.

„Poza tym pokrzywdzonemu i świadkowi nie przysługują jakiekolwiek środkowi prawne w sytuacji, w której nie zgadza się ze sposobem sprawowania nad nim ochrony" – dodaje Marcin Wolny.

Problemy te nabierają dużego znaczenia na tle poszczególnych spraw. Najlepszym przykładem może być sprawa siedmioosobowej rodziny Kowalskich, która zwróciła uwagę HFPC na problemy w sprawowanej nad nimi ochronie. Członkowie rodziny zauważyli, że firma, której mieli świadczyć usługi doradcze najprawdopodobniej pierze brudne pieniądze. Po próbie zgłoszenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa Kowalscy zaczęli otrzymywać pogróżki i podpalono ich dom. Policja podjęła decyzję o przewiezieniu rodziny do bezpiecznego mieszkania w innym mieście. W efekcie rodzina od ośmiu miesięcy przebywa w izolacji, gdyż zabroniono im pracy, nauki i kontaktów ze światem zewnętrznym. Najprawdopodobniej w rezultacie ich skarg policja podjęła decyzję o uchyleniu stosowanych wobec nich środków ochrony. Od decyzji tej nie przysługiwał im żaden realny środek odwoławczy.

HFPC wystąpiła w sprawie państwa Kowalskich do prokuratora generalnego, ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz komendanta głównego policji z prośbą o podjęcie działań mających na celu zapewnienie im ochrony. Do tej pory pierwsze dwa organy nie odpowiedziały na apel. Komendant główny policji wskazał zaś, że przedstawione przez HFPC zarzuty były już przedmiotem postępowania skargowego, o którego rezultatach zostali poinformowani państwo Kowalscy.

Źródło: Helsińska Fundacja Praw Człowieka
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA