fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Odszkodowania za niesłuszne areszty i skazania coraz wyższe

123RF
Choć sądy rzadziej się mylą, państwo płaci coraz więcej za niesłuszne areszty i skazania.

Prawie 10 mln zł kosztowały budżet w pierwszym półroczu tego roku odszkodowania i zadośćuczynienia za niesłuszny areszt. Rosną też kwoty za niesłuszne skazania. W całym 2014 r. zapłaciliśmy za nie 697 tys. zł, a w pierwszej połowie 2016 r. już 1 mln 700 tys. zł – wynika z najnowszych statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości.

Na odszkodowania i zadośćuczynienia za bezpodstawnie odebraną wolność państwo wydaje coraz więcej. W ciągu ostatnich ośmiu lat wydatki wzrosły o 300 proc. choć liczba osób, którym sądy przyznają pieniądze, spada. W 2015 r. wypłacono 145 odkszodowań, a w pierwszym półroczu tego roku tylko 55.

Skąd więc wzrosty wydatków? Sądy przyznają coraz większe kwoty. Za bezpodstawnie odebraną wolność można dostać od kilkunastu tysięcy do nawet kilku milionów złotych. - Słusznie – twierdzą prawnicy.

Sądy coraz lepiej sobie uświadamiają, jak dotkliwe są konsekwencje niesłusznego zatrzymania, aresztu czy skazania. Zabrana wolność prowadzi do utraty rodziny, firmy czy pracy.

–Dla policji zatrzymanie to czynność mechaniczna czy techniczna. Dla zatrzymanego, w dodatku niesłusznie, życiowa trauma i dramat – podkreśla Mariusz Paplaczyk, poznański adwokat.

Ustalenie wysokości odszkodowania czy zadośćuczynienia nie jest łatwe. Prokurator Mateusz Wolny z Bielska-Białej zauważa, że nie istnieje żaden taryfikator dotyczące tego typu spraw. – Nie ma przelicznika, że za dzień niesłusznego aresztu należy się konkretna kwota, którą wystarczy przemnożyć przez liczbę dni spędzonych za kratami i ostateczna wartość jest gotowa – podkreśla.

Sędziowie nie ukrywają, że w takich sprawach posiłkują się orzecznictwem. Krzysztof Walasiński z Sądu Okręgowego we Wrocławiu podaje, że średnio zasądza się ok. 3 tys. zł za miesiąc pozbawienia wolności.

Marcin Łochowski, warszawski sędzia, podkreśla, że jeszcze dziesięć lat temu 100 tys. zł odszkodowania to był wyjątek, teraz to już reguła.

– Inaczej spoglądamy na życie, zdrowie, wolność. To też efekt rosnącej zamożności społeczeństwa – mówi sędzia.

Rekordowe odszkodowanie – 2,8 mln zł –przyznał w tym roku w kwietniu Sąd Apelacyjny w Gdańsku Czesławowi Kowalczykowi, który spędził w więzieniu 12 lat. Mężczyznę skazano za zabójstwo. Jak się potem okazało, niesłusznie. Na kwotę przyznanego mu odszkodowania składa się m.in. suma zarobków, jakie uzyskałby, gdyby pracował, a nie siedział w więzieniu.

– Takie błędy kosztują budżet zbyt dużo – uważa kryminolog prof. Brunon Hołyst i zaleca prokuratorom i sędziom większą rozwagę przy podejmowaniu decyzji o aresztowaniu. – Sądy nie powinny ulegać sugestiom prokuratury – dodaje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA