Chodzi o opisywany przez lokalne media proces znanego nyskiego przedsiębiorcy Macieja S., któremu prokuratura zarzuca m.in. znieważenie osoby narodowości żydowskiej z powodu przynależności narodowej oraz nawoływanie do unicestwienia narodu żydowskiego. 

Oskarżonego reprezentuje adwokat Rafał Rogalski, który w przeszłości był m.in. pełnomocnikiem Jarosława Kaczyńskiego w sprawie Katastrofy Smoleńskiej. Podczas czwartkowej rozprawy, przed odczytaniem aktu oskarżenia mecenas złożył wniosek o wyłączenie ze składu sędziego Mariusza Ulmana, który w jego opinii może być nieobiektywny. W trakcie uzasadniania swojego wniosku prawnik zażądał od sędziego złożenia oświadczenia do protokołu, czy ma pochodzenie żydowskie i paszport Izraela. O wydarzeniach w Sądzie Rejonowym w Nysie pisaliśmy szerzej na łamach rp.pl w piątek. 

Czytaj więcej

Niecodzienna sytuacja w sądzie. Adwokat zapytał sędziego o żydowskie pochodzenie

Dziekan ORA w Warszawie: niedopuszczalne odwoływanie się do kryteriów pochodzenia

Do sprawy odniosła się dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, adw. dr Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska. W wydanym przez nią oświadczeniu czytamy: „W związku z informacjami dotyczącymi przebiegu rozprawy przed Sądem Rejonowym w Nysie, w tym z dostępnych powszechnie fragmentów jej nagrań, w trakcie której adwokat będący obrońcą oskarżonego formułował wobec sędziego zarzuty i oceny odnoszące się do jego pochodzenia, rzekomych poglądów oraz zadawał pytania o charakterze mogącym naruszać jego godność, jako Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie uznaję takie wypowiedzi za niedopuszczalne i sprzeczne ze obowiązującymi standardami wykonywania zawodu adwokata”.

Zdaniem mec. Gajowniczek-Pruszyńskiej, szczególne zaniepokojenie budzą fragmenty wypowiedzi, w których padają żądania ujawnienia przez sędziego jego rzekomego pochodzenia żydowskiego oraz informacji o posiadaniu paszportu innego państwa. „Tego rodzaju pytania stanowią nie tylko przekroczenie obowiązującej wszystkich adwokatów zasady rzeczowości i są irrelewantne z punktu widzenia rozstrzyganej sprawy, ale są niedopuszczalnym odwoływaniem się do kryteriów pochodzenia i tożsamości jako oceny bezstronności sędziego” – podkreśla dziekan ORA w Warszawie. 

W swoim oświadczeniu mec. Gajowniczek-Pruszyńska przypomina, że „wypowiedzi adwokata na sali sądowej nie mogą naruszać godności osoby, do której są kierowane czy podważać powagi sądu, a posługiwanie się argumentacją opartą na uprzedzeniach i dyskryminacji nie może mieć miejsca w żadnej sytuacji”.