fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Marek Kuchciński wciąż mieszka w prezydenckim pałacyku

Fotorzepa, Piotr Guzik
Były marszałek Sejmu, choć nie sprawuje już tej funkcji, nadal za darmo mieszka w prezydenckim pałacyku w Warszawie.

Marek Kuchciński stracił stanowisko 8 sierpnia za aferę z nadużywaniem lotów rządowymi samolotami do domu. Wciąż jednak korzysta z przywileju, jaki mają osoby piastujące najważniejsze funkcje w państwie – mieszkania w zarządzanej przez Kancelarię Prezydenta wilii przy ul. Bacciarellego w Warszawie.

„Zgodnie z § 4 pkt 1 umowy najmu lokal zostanie zwolniony przez najemcę w terminie dwóch miesięcy od dnia zaprzestania wykonywania sprawowanej przez Niego funkcji" – odpowiada nam biuro prasowe Kancelarii Prezydenta RP. Pozwalają na to przepisy ustawy o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe.

W ustawie tej wprowadzono nieprzejrzysty wyjątek, który mówi, że w przypadkach uzasadnionych (prawo nie precyzuje, jakie to okoliczności) osoba taka może wystąpić o przedłużenie umowy najmu o kolejne cztery miesiące – i w sumie mieszkać za publiczne pieniądze aż pół roku za darmo. Nadal bowiem to Kancelaria Sejmu opłaca wynajem, co kosztuje 4,1 tys. zł.

Jak pisała „Rzeczpospolita", poprzedni marszałkowie nie korzystali z rządowych wilii. Bronisław Komorowski wracał z pracy do własnego domu na Powiślu, a Ewa Kopacz mieszkała w hotelu sejmowym. Apartament taki miał także Kuchciński.

Jednak, jak pokazuje przykład Macieja Łopińskiego, rządowy wynajem, tyle że na zasadach pozaustawowych, może zostać przedłużony na lata.

Łopiński, choć nie pełni funkcji kierowniczych w państwie od 2015 r., wynajmuje z prezydenckiej puli apartament przy ul. Bacciarellego na podstawie umowy najmu z Centrum Obsługi KPRP. „Została ona zawarta zgodnie z art. 659 i następnymi kodeksu cywilnego. Zawarcie umowy najmu nastąpiło za zgodą Szefa KPRP" – odpowiada nam Kancelaria Prezydenta. Sprawę opisał portal wp.pl. – Łopiński za 73-metrowe lokum płaci 2,9 tys. zł plus opłaty eksploatacyjne – wyliczał portal.

KPRM tłumaczy nam dziś, że „po odejściu Pana Macieja Łopińskiego z zajmowanego stanowiska wolna przestrzeń mieszkaniowa została mu wynajęta na zasadach komercyjnych, kwota za wynajem została odpowiednio zwiększona. Stroną umowy jest Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP, które swoje zadania wykonuje odpłatnie, a koszty działalności oraz zobowiązania pokrywa z uzyskiwanych przychodów. Umowa została zawarta na czas nieokreślony" – odpowiada KPRM.

Obecnie lokale mieszkalne przy ulicy Bacciarellego, oprócz Macieja Łopińskiego, wynajmują tylko: Halina Szymańska, szefowa KPRP (która wydała zgodę na komercyjny wynajem willi dla Łopińskiego), prof. Andrzej Zybertowicz, doradca prezydenta RP, oraz były już marszałek Marek Kuchciński.

Mieszkańcem ochranianej przez SOP części Warszawy, tyle że przy sąsiedniej ul. Parkowej, jest także marszałek Senatu Stanisław Karczewski – zajmuje on jedną z trzech rządowych willi w tzw. zespole rezydencjalnym nr 2. Jest sąsiadem premiera Mateusza Morawieckiego (który, choć posiada prywatny dom na Mokotowie, na spotkania półoficjalne użytkuje willę przy Parkowej).

Senat płaci miesięcznie za wynajem 5,6 tys. zł. Stanisław Karczewski jest pierwszym marszałkiem III RP, który zamieszkał w willach, które dotychczas wynajmowano dla premierów – do tzw. oficjalnych spotkań bilateralnych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA