Piotr Matczuk był pracownikiem Centrum Informacyjnego Rządu. W tym czasie wraz z Anną Plakwicz odpowiadał m.in. za kontrowersyjną kampanię pod nazwą "Sprawiedliwe sądy".
Czytaj także:
"A prawda jest taka". KRS odpowiada PFN
Realizację tej kampanii powierzono założonej przez nich spółce "Solvere" jeszcze wówczas, gdy obydwoje byli pracownikami KPRM.
Z tego powodu świadczenia majątkowe obojga były sprawdzane pod kątem możliwości zatajenia majątku, prokuratura jednak ustaliła, że do złamania prawa nie doszło.
Matczuk i Plakwicz w 2017 roku odeszli z KPRM, gdyż nie dogadywali się z ówczesną szefową gabinetu Szydło, Elżbietą Witek i rzecznikiem rządu Rafałem Bochenkiem.
Wrócili tam w następnym roku, aby porządkować chaos panujący wówczas wokół rządu. Wrócili na wcześniej pełnione stanowiska: Matczuk został szefem Centrum Informacyjnego Rządu, a Plakwicz - szefową departamentu obsługi medialnej.
W 2020 roku oboje brali udział w kampanii wyborczej walczącego o reelekcję Andrzeja Dudy, a ostatnio widywani są często na Nowogrodzkiej w siedzibie PiS.
W marcu tego roku nazwisko Piotra Matczuka pojawiło się na liście płac PKN Orlen. Były PR-owiec Szydło i Morawieckiego został zatrudniony w biurze komunikacji.
Jak twierdzi informator Wirtualnej Polski z Orlenu, zatrudnienie Matczuka "nie ma nic wspólnego z ostatnim kryzysem wizerunkowym wokół prezesa Daniela Obajtka". Ruch ten miał być wcześniej zaplanowany z powodu trudnego roku, jaki czeka Orlen, w związku z kolejnymi inwestycjami i m.in. połączeniem z Lotosem.