„Choć polska polityka nie jest tak chybotliwa, jak na Bałkanach, realnym problemem polskiej prawicy staje się jej rozdrobnienie i relatywnie mała koalicyjność liderów. Gdyby – to już nie science fiction – doszło do rozłamu w PiS, frakcja Mateusza Morawieckiego rozstała się z PiS-owskim mainstreamem, rozproszenie i niekoalicyjność byłyby jeszcze większe. W efekcie, jedyną ścieżką dla stworzenia integralnej formacji z ambicjami do rządzenia, byłoby pojawienie się honorowanego przez wszystkich autorytetu z zewnątrz. Na dziś jedynym takim politykiem, który może wjechać na białym koniu jest – w przekonaniu większości ludzi prawicy – Karol Nawrocki” – napisał w komentarzu do wyniku wyborów prezydenckich w Bułgarii Bogusław Chrabota.
Karol Nawrocki chce, by Polska zdecydowała się albo na system prezydencki, albo na system kanclerski
Nawrocki jest obecnie liderem rankingów zaufania do polityków – z badania IBRiS przeprowadzonego dla Onetu 20-21 marca wynika, że głowie państwa ufa 46,3 proc. Polaków, a nie ufa mu – 46,7 proc. badanych. Drugi w zestawieniu jest wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski, któremu ufa 42,6 proc. badanych, a nie ufa mu – 46,2 proc. Ponad 40-procentowym zaufaniem Polaków cieszy się w tym sondażu jeszcze tylko premier Donald Tusk (ufa mu 41 proc. badanych).
Czytaj więcej
Karol Nawrocki ma coraz więcej kłopotów. Odejście z BBN Sławomira Cenckiewicza to kolejny cios. Inni współpracownicy prezydenta również mają proble...
Z kolei w przeprowadzonym 10-12 kwietnia sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski dobrze ocenia dotychczasową prezydenturę Nawrockiego 47 proc. ankietowanych, a źle – 49,5 proc.
Nawrocki jest też prezydentem, który wygrał wybory uzyskując drugi najwyższy wynik pod względem liczby głosów w całej historii wyborów prezydenckich w III RP. W II turze wyborów z 2025 roku zagłosowało na niego 10 606 877 Polaków – lepszy wynik miał jedynie Lech Wałęsa w II turze wyborów prezydenckich z 1990 roku.
Karol Nawrocki nie ukrywa, że jest zwolennikiem aktywnej prezydentury, wykraczającej poza ramy pełnienia przez głowę państwa funkcji reprezentacyjnej. W niedawnej rozmowie z Kanałem Zero przyznał, że obecny ustrój Polski, w którym władza wykonawcza jest podzielona między prezydenta a premiera (choć z przewagą tego drugiego) jest niewydolny i, jego zdaniem, należałoby zdecydować się w Polsce albo na system prezydencki (którego Nawrocki jest zwolennikiem, w tym systemie prezydent pełni rolę szefa rządu), albo kanclerski (w takim systemie dominującą rolę odgrywa premier, a funkcja prezydenta jest czysto ceremonialna, czego przejawem jest m.in. to, że prezydent jest wybierany nie w wyborach powszechnych, ale przez parlament). Klasyczny system prezydencki występuje w Stanach Zjednoczonych, a przykładem państwa z systemem kanclerskim, są Niemcy.
Zmiana ustroju w Polsce wymagałaby jednak zmiany konstytucji, do czego potrzeba większości wynoszącej 2/3 głosów w Sejmie (307 głosów). W historii III RP jeszcze nigdy żadna koalicja rządząca nie dysponowała taką większością.
Sondaż: 57 proc. badanych z wyższym wykształceniem nie chce, aby Karol Nawrocki został premierem
Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl spytaliśmy, czy chcieliby, aby Karol Nawrocki został w przyszłości premierem (co oznaczałoby powtórkę w Polsce scenariusza bułgarskiego).
Tak odpowiedziało 22,8 proc. badanych.
Odpowiedzi nie udzieliło 50 proc. respondentów.
27,2 proc. ankietowanych nie ma zdania w tej sprawie.
– Karol Nawrocki nie powinien w przyszłości sprawować roli premiera według blisko sześciu na dziesięciu respondentów, którzy skończyli 50 lat (58 proc.) i podobnego odsetka badanych z wyższym wykształceniem (57 proc.). Takie zdanie podziela prawie dwóch na trzech badanych, których dochód jest wyższy niż 7000 zł netto (64 proc.) i sześciu na dziesięciu respondentów z największych miast – komentuje wyniki badania Piotr Zimolzak, wiceprezes zarządu agencji badawczej SW Research.
Metodologia badania
Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 21-22 kwietnia 2026 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.