fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Prawo jazdy: egzaminator może pomagać zdającemu, łapiąc kierownicę

Fotolia
Obawa egzaminatora przed nieprzewidywalnymi konsekwencjami wjechania pojazdu w koleinę na ośnieżonej drodze uzasadniać może asekurację zdającego – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.

Sprawa dotyczyła unieważnienia zakończonego pomyślnie egzaminu na prawo jazdy kategorii B.

Marszałek Województwa Śląskiego uznał, iż egzamin został przeprowadzony niezgodnie z przepisami ustawy, a ujawnione w toku jego przeprowadzania nieprawidłowości świadczące o możliwości stworzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego miały wpływ na jego wynik.

Zdaniem marszałka przebieg egzaminu zarejestrowany na płycie DVD potwierdza, że osoba egzaminowana podczas jazdy wielokrotnie doprowadziła do sytuacji w której zgasł jej silnik oraz wykazała brak umiejętności do podejmowania samodzielnych decyzji w ruchu drogowym, gdyż egzaminator kilkakrotnie interweniował zmieniając tor jazdy pojazdu. W takiej sytuacji egzaminator powinien był przerwać egzamin, gdyż zachowanie osoby egzaminowanej świadczyło o możliwości stworzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego.

W odwołaniu zdająca zakwestionowała decyzję o unieważnieniu egzaminu. Przekonywała, że decyzja egzaminatora o pozytywnym wyniku egzaminu powinna być niepodważalna. Zwróciła uwagę na warunki atmosferyczne w jakich odbywał się egzamin oraz fakt jego przeprowadzenia przez doświadczonego i bardzo wymagającego egzaminatora. W jej ocenie drobne błędy nie uzasadniały przerwania egzaminu, a jego wynik jest jednoznaczny i ostateczny.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze podtrzymało jednak decyzję o unieważnieniu egzaminu. Wzięło ono pod uwagę, iż w trakcie egzaminu egzaminator zmuszony był kilkukrotnie dokonywać interwencji w postaci chwytania kierownicy, udzielał także wielokrotnie wskazówek co do sposobu wykonywania różnych manewrów w ruchu drogowym. Zdaniem Kolegium taki sposób przeprowadzenia egzaminu momentami przypominał lekcję nauki jazdy.

Na takim samym stanowisku stanął Wojewódzki Sąd Administracyjny, wskazując, że istnieje możliwość weryfikacji wyników przeprowadzonych egzaminów, a ocena dokonana przez egzaminatora nie jest ostateczna i niepodważalna. – Prowadzenie pojazdu w sposób, który zmuszał egzaminatora do podejmowania interwencji w zakresie zmiany toru jazdy podczas omijania innego pojazdu, czy też w trakcie parkowania, a w szczególności do zatrzymania pojazdu przed skrzyżowaniem, wskazują niewątpliwie na stworzenie zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, co w konsekwencji powinno skutkować przerwaniem egzaminu – stwierdził WSA.

W ocenie sądu nie miał znaczenia dla oceny prawidłowości przeprowadzonego fakt, że odbywał się on w trudnych warunkach atmosferycznych. Jak bowiem zauważono, osoba ubiegająca się o prawo jazdy powinna posiadać umiejętności do kierowania pojazdem w każdych warunkach atmosferycznych z uwagi na ich zmienność.

Zdająca nie dała za wygraną, i zaskarżyła wyrok do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

NSA uznał, że ocena dokonana przez marszałka, SKO, a następnie WSA nie jest trafna. Sąd drugiej instancji wziął pod uwagę, że egzamin odbywał się w ekstremalnie trudnych warunkach pogodowych. - Nie budzi żadnych wątpliwości to, że osoba przystępująca do egzaminu na prawo jazdy jest dopiero "kandydatem na kierowcę", pozbawionym doświadczenia i umiejętności pozwalających wprawnemu i doświadczonemu kierowcy zareagować intuicyjnie na trudną sytuację drogową. Takie umiejętności nabywa się bowiem w miarę przejechanych samodzielnie kilometrów. Brak takiego doświadczenia i kwalifikowanych umiejętności nie uniemożliwia jednak zdania egzaminu na prawo jazdy – napisał w uzasadnieniu sąd. - Rzeczą egzaminatora, od którego przepisy prawa wymagają szczególnej wiedzy i umiejętności w zakresie kierowania pojazdami i ruchu drogowego jest ocena, czy osoba egzaminowana spełnia wymogi określone prawem – dodał.

NSA zwrócił jednocześnie uwagę, że obowiązujące przepisy prawa nie wymagają, by kurs na prawo jazdy oraz egzamin odbywały się w okresie zimowym, w warunkach drogowych charakterystycznych dla tego okresu. – Niejednokrotnie zatem kandydat na kierowcę nie ma nawet możliwości, by nabyć umiejętności jazdy "zimowej" przed egzaminem, co może budzić niepokój u egzaminatora, co do możliwości bezpiecznego uporania się przez kandydata na kierowcę z trudnymi warunkami – wskazał sąd.

Co więcej, zdaniem sądu, materiał dowodowy nie dawał podstaw, by stwierdzić, że zachowanie egzaminatora polegające na kilkakrotnym ujęciu dłonią kierownicy wykraczało poza zakres dopuszczalnej asekuracji niedoświadczonego kierowcy w ekstremalnie trudnej sytuacji drogowej. - Taka asekuracja nie musi oznaczać, że egzaminowany kandydat na kierowcę swym zachowaniem mógł w konkretnej sytuacji stworzyć zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Obawa egzaminatora przed nieprzewidywalnymi często konsekwencjami wjechania pojazdu w koleinę na ośnieżonej drodze uzasadniać może tego rodzaju asekurację – podkreślił sąd.

Ostatecznie NSA doszedł do wniosku, że przyczyną unieważnienia egzaminu na prawo jazdy na podstawie weryfikacji zapisu jego przebiegu, co do kwalifikacji osoby egzaminowanej, mogą być zdarzenia wskazujące na możliwość stworzenia zagrożenia dla ruchu drogowego, których interpretacja w świetle zebranych dowodów jest ewidentna (np. wymuszenie pierwszeństwa przejazdu, przejechanie bez zatrzymania na skrzyżowaniu ze znakiem STOP lub na czerwonym świetle, wyprzedzanie na przejściu dla pieszych itp.).

- W sytuacjach, w których ocena materiału dowodowego wymaga wiedzy specjalnej lub podlega uznaniu co do wagi ewentualnych błędów, należy decydujące znaczenie przypisać ocenie dokonanej przez egzaminatora, który w ramach przepisów prawa wyposażony jest przez władzę publiczną w kompetencje do tego, by stwierdzić, czy błędy popełnione przez kandydata na kierowcę w czasie egzaminu dyskwalifikują go z punktu widzenia możliwości uzyskania uprawnień do kierowania pojazdami – napisano w uzasadnieniu.

Orzeczenie jest prawomocne.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 7 marca 2017 r. (sygn. akt I OSK 1295/15)

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA