fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Pracodawcy szykują się do powrotu do biur

Adobe Stock
Firmy stopniowo wygaszają pracę z domu, ale z jej całkowitym odwołaniem wstrzymają się raczej do jesieni. I zamierzają już na stałe zwiększyć jej udział, czego oczekuje też większość pracowników.

W godzinach szczytu w warszawskim metrze i na stołecznych ulicach z dnia na dzień jest coraz bardziej tłoczno. To jeden z przejawów rosnącej fali powrotów do pracy w biurze, do których zachęca spadek zakażeń koronawirusem, postęp szczepień, a także luzowanie przez rząd obostrzeń sanitarnych.

Coraz więcej firm odwołuje wprowadzone wraz z marcowym lockdownem zalecenia pracy z domu, lecz z reguły wstrzymują się z ogłoszeniem nakazu wracania za biurko. Sporo z nich planuje utrzymać przewagę pracy zdalnej nad stacjonarną do jesieni albo nawet do końca tego roku.

Czytaj także:  Wiosna obudziła chęci do rekrutacji pracowników

Na razie obserwują rozwój wypadków. – Nie możemy zapominać, że pandemia trwa i dlatego rekomendujemy zespołom, w których charakter obowiązków na to pozwala, tak zwany home office – mówi Anna Wardecka, dyrektor Biura Zarządzania Kadrami w PZU. Podobną strategię przyjęło wielu dużych pracodawców.

Jesienna fala

Wojciech Popławski, wiceprezes ABSL, organizacji zrzeszającej firmy z sektora usług biznesowych, zaznacza, że według najnowszych badań tylko 7 proc. badanych pracowników branży pracuje wyłącznie z biura. – Termin powrotu szerszego grona pracowników do biura nie jest jeszcze wyznaczony, uzależniamy go od przebiegu sytuacji pandemicznej. Pracujemy nad strategią i scenariuszami w tym zakresie – wyjaśnia Agnieszka Pocztowska, dyrektor generalna centrum biznesowego Shell Business Operations Kraków, które zatrudnia ponad 4,4 tys. osób. 97 proc. z nich pracuje teraz zdalnie, choć firmowe biura są otwarte m.in. dla pracowników, którzy nie mają możliwości wykonywania zadań z domu.

Konkretnego terminu powrotu do biur nie określa też największy polski bank – PKO BP. – Obecnie monitorujemy sytuację i na bieżąco podejmujemy decyzje o zasadach powrotu do biur, pamiętając o zaleceniach dotyczących m.in. dystansu społecznego czy środków bezpieczeństwa – twierdzi Joanna Kornaga z Centrum Prasowego PKO BP.

Wicelider rynku Pekao SA planuje utrzymać model pracy zdalnej w swoich centralach do końca tego roku. – Jesteśmy jednak przygotowani pod względem organizacji i BHP na pracę w obłożeniu około 70–80 proc. zespołu – zaznacza Karolina Maciaszek, kierownik Biura Komunikacji Korporacyjnej banku.

Łukasz Kałędkiewicz, szef sektora biurowego w CBRE, spodziewa się powrotów na większą skalę we wrześniu, kiedy dzieci wrócą do szkół, a ilość zaszczepionych przeciw Covid-19 znacznie się powiększy. Taki plan ma np. Citi Solutions Centre (CSC) – centrum biznesowe grupy Citi, gdzie na razie 85 proc. z ponad 5,3 tys. pracowników pracuje zdalnie.

Stopniowy powrót pracowników do biur jest tam planowany na przełomie III i IV kwartału, przy zachowaniu obecnych zasad sanitarnych, w tym 2 metrów dystansu pomiędzy miejscami pracy oraz w częściach wspólnych biur.

Tryb hybrydowy

Jak ocenia Karol Raźniewski, associate partner w EY, większość firm jest teraz w fazie badania czynników decydujących o ewentualnym powrocie do biur. – Duzi pracodawcy podchodzą do tego zagadnienia metodycznie i prowadzą analizy możliwości i efektywności pracy hybrydowej i ewentualnego powrotu do biur – dodaje Raźniewski.

Analizy są tym bardziej potrzebne, że wiele firm zakłada już trwałą zmianę modelu pracy. Zwykle stawiają na model hybrydowy, łączący pracę w biurze i w domu, który popierają też pracownicy. W badaniach PwC czy Pracuj.pl prawie ośmiu na dziesięciu jako idealny wybór wskazuje pracę hybrydową.

– Możemy już mówić, że model hybrydowy jest kierunkiem, w którym podąży większość firm – twierdzi Łukasz Kałędkiewicz z CBRE. W tej grupie są m.in. PKO BP, Pekao, PZU, wiele centrów usług biznesowych i Bank Pocztowy. – Rozwiązania hybrydowe pozwalają budować bardziej zbalansowany model pracy, zwiększają też inkluzywność w rekrutacji – wyjaśnia Agnieszka Pocztowska.

Anna Wardecka z PZU zaznacza, że decyzję o wprowadzeniu hybrydowego modelu pracy po wygaszeniu pandemii poprzedziło tam badanie opinii pracowników, którzy oczekują elastycznego podejścia do sposobu wykonywania pracy. Model hybrydowy pozwoli też lepiej dopasować przestrzeń biurową do potrzeb. Ten argument podkreśla Bank Pocztowy: zapowiedział, że ze względu na wprowadzenie hybrydowego trybu pracy znacząco ograniczy powierzchnie swych biur.

Zdalna praca doskwiera szefom

80 proc. dyrektorów z sektora finansów w USA chciałoby, by po wygaszeniu pandemii ich pracownicy spędzali 4–5 dni w tygodniu w biurach. Tak wynika z badania firmy Accenture, które objęło 400 menedżerów. Opisała je agencja Bloomberga, zaznaczając, że część dużych banków, w tym JP Morgan Chase & Co i Goldman Sachs ma wkrótce wezwać pracowników do powrotu do biur. Nadzieje menedżerów może jednak ograniczyć nastawienie pracowników, którzy oczekują teraz większej elastyczności – przypomina Accenture. W dodatku na zwiększony udział zdalnej pracy stawiają też często inni pracodawcy. Aż dwie trzecie z badanych dyrektorów twierdzi, że ich firmy w najbliższych dziewięciu miesiącach ograniczą powierzchnie swych biur o 11–40 proc.

Opinia dla „rz"

John Guziak, lider zespołu ds. kapitału ludzkiego w Deloitte Polska

Chociaż spada wskaźnik zachorowań na Covid-19 i rośnie liczba zaszczepionych, wiele firm wciąż zastanawia się nad tym, kiedy i w jakim stopniu pracownicy powrócą do pracy biurowej. Z rozmów, które przeprowadzamy z klientami, wynika, że nastąpi to dopiero wtedy, gdy znakomita większość pracowników zostanie zaszczepiona. Uważam jednak, że to model pracy hybrydowej stanie się modelem pracy przyszłości. Wynika to zwłaszcza z oczekiwań pracowników. Większość z nich potrzebuje zarówno elastyczności, jak i interakcji ze współpracownikami.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA