fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Ateistka nie dostała pracy w kościele – wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE

123RF
Wymóg określonej przynależności religijnej w celu uzyskania zatrudnienia na stanowisku pracy w kościele musi podlegać skutecznej ochronie sądowej – orzekł we wtorek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Sprawa dotyczyła Very Egenberger, która jest osobą bezwyznaniową, a odpowiedziała na ofertę pracy opublikowaną przez Dzieło Diakonii Kościoła Ewangelickiego w Niemczech. Zgodnie z warunkami oferty od kandydatów wymagano przynależności do kościoła protestanckiego lub Wspólnoty Roboczej Kościołów Chrześcijańskich w Niemczech. Vera Egenberger nie została zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną. Kobieta uznała, że padła ofiarą dyskryminacji ze względu na religię, i wniosła powództwo domagając się odszkodowania w wysokości ponad 9 tys. euro.

Rozpatrujący tę sprawę federalny sąd pracy zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości o dokonanie wykładni dyrektywy antydyskryminacyjnej. Dyrektywa ta stanowi, że kościół (lub inna organizacja publiczna lub prywatna, której etyka opiera się na religii lub przekonaniach) może wprowadzić wymóg związany z religią lub przekonaniami, jeżeli ze względu na charakter danej działalności lub kontekst, w którym jest ona prowadzona, „religia lub przekonania stanowią podstawowy, zgodny z prawem i uzasadniony wymóg zawodowy, uwzględniający etykę organizacji". Sąd zauważył w tym względzie, że w myśl orzecznictwa niemieckiego federalnego trybunału konstytucyjnego, dotyczącego prawa kościołów do samostanowienia, sądowa kontrola przestrzegania tych kryteriów ogranicza się w Niemczech do kontroli wiarygodności w świetle poczucia tożsamości religijnej kościoła. Sąd zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości o rozstrzygnięcie, czy taka ograniczona kontrola sądowa jest zgodna z dyrektywą.

W ogłoszonym dzisiaj wyroku Trybunał stwierdził przede wszystkim, że na gruncie dyrektywy należy dokonać wyważenia, z jednej strony, prawa kościołów (i innych organizacji, których etyka opiera się na religii lub przekonaniach), a z drugiej strony, prawem pracowników do niepodlegania dyskryminacji ze względu na religię lub przekonania, zwłaszcza w procesie rekrutacji, tak aby owe prawa pozostawały względem siebie w równowadze.

Trybunał stanął na stanowisku, że w przypadku sporu musi istnieć możliwość skontrolowania wyniku wspomnianego wyważenia interesów przez niezależny organ, a ostatecznie przez sąd krajowy.

- Jeżeli kościół (lub inna organizacja, której etyka opiera się na religii lub przekonaniach) w uzasadnieniu czynności lub decyzji takiej jak odrzucenie kandydatury na oferowane przez nie stanowisko, twierdzi, że ze względu na charakter działalności lub kontekst, w którym jest ona prowadzona, religia stanowi podstawowy, zgodny z prawem i uzasadniony wymóg zawodowy, uwzględniający etykę kościoła (lub organizacji), tego rodzaju stwierdzenie musi podlegać skutecznej kontroli sądowej. W każdym konkretnym przypadku rozpoznający sprawę sąd musi sprawdzić, czy wskazane w dyrektywie kryteria ważenia ewentualnie kolidujących ze sobą praw zostały spełnione – wskazano w wyroku.

Trybunał wyjaśnił, że co do zasady sądy krajowe nie mogą wypowiadać się na temat samej etyki, w świetle której wprowadzony został dany wymóg zawodowy. W każdym konkretnym przypadku muszą one jednak ustalić, czy trzy kryteria, dotyczące „podstawowego, zgodnego z prawem i uzasadnionego" charakteru wymogu, zostały w świetle tej etyki spełnione.

Wyrok w sprawie C-414/16 Vera Egenberger / Evangelisches Werk für Diakonie und Entwicklung eV

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA