Reklama

Pierwsi w polskim panteonie

Od wybuchu zrywu minęły trzy pokolenia. Ale pamięć o nim wydaje się coraz bardziej żywa.

Aktualizacja: 02.08.2019 06:01 Publikacja: 01.08.2019 19:40

W całej Warszawie (na zdj. rondo Dmowskiego) o godz. 17 oddano hołd powstańcom. W zadumie zatrzymały

W całej Warszawie (na zdj. rondo Dmowskiego) o godz. 17 oddano hołd powstańcom. W zadumie zatrzymały się też inne miasta w Polsce

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

W czwartek o 17.00, dokładnie w rocznicę Godziny „W", cała stolica dosłownie stanęła w miejscu. Już nie tylko w symbolicznych miejscach – jak plac Krasińskich czy przed monumentem Gloria Victis na warszawskich Powązkach Wojskowych – ale niemal na wszystkich skrzyżowaniach i wielkich arteriach metropolii ludzie zatrzymali się w zadumie. Podobnie zrobiło wielu Polaków w innych miastach kraju. Tak jakby w czasach rozpasanej konsumpcji ludzie, szczególnie młodzi, jednak potrzebowali heroicznych wzorów, stałych wartości.

Najmłodsi powstańcy mają już powyżej 90 lat. Dlatego to jest ostatnia okrągła rocznica warszawskiego zrywu, w której jeszcze wzięli udział jego uczestnicy.

– Chciałem państwu serdecznie podziękować. Mając nadzieję, że my wszyscy staniemy na wysokości zadania i wszystkie pokolenia, które nas otaczają – mówił do kombatantów prezydent stolicy Rafał Trzaskowski.

Ale powstanie, przez dziesięciolecia zwalczane przez władze komunistyczne, a potem wyśmiewane przez niektórych historyków, paradoksalnie dopiero teraz nabiera pełnego znaczenia.

– Jesteście dla nas wzorem do naśladowania. Wasz heroiczny czyn utwierdza nas w przekonaniu, że naród, który był do tego zdolny, może być pewny, że nigdy nie zginie – mówił chwilę później na Cmentarzu Powązkowskim, gdzie spoczęło wielu powstańców, biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek. – Oddajemy cześć zwyciężonym, lecz nie pokonanym – dodał.

Reklama
Reklama

Czytaj także: Warszawa po powstaniu. Ludzie z umarłego miasta

Kilka godzin wcześniej podobne słowa wypowiedział szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas, który wraz z Jackiem Czaputowiczem od środy bierze udział we wszystkich głównych uroczystościach rocznicowych: „Warszawa została zniszczona, ale nie została złamana".

Wstyd za Niemcy

W tym roku seria wydarzeń upamiętniających największy czyn ruchu oporu w okupowanej przez nazistów Europie zaczął się już trzy dni temu. Wtedy w biegu ku czci pamięci powstańców wzięła udział rekordowa liczba uczestników.

Bo też dopiero teraz coraz więcej potomków powstańców odkrywa pełny wymiar, pełne znaczenie ich czynu.

– Bronili wtedy człowieczeństwa, bronili nie tylko szans na przetrwanie, nie tylko honoru i walczyli nie tylko o przyszłość narodu. Walczyli o elementarne zasady, wartości, takie jak miłość do ojczyzny, wierność, honor, prawda. I dlatego są dzisiaj powstańcy warszawscy dla nas na pierwszym miejscu w panteonie naszych wszystkich bohaterów – mówił premier Mateusz Morawiecki w trakcie uroczystości w Muzeum Powstania Warszawskiego.

To są jednak niezwykłe obchody, także gdy idzie o stosunki polsko-niemieckie. Przed Heiko Maasem w okrągłych rocznicach warszawskiego zrywu uczestniczyli m.in. prezydent Roman Herzog i kanclerz Gerhard Schroeder. Ale dopiero minister spraw zagranicznych wypowiedział słowa, które mówią całą prawdę o niemieckiej winie.

Reklama
Reklama

– Chciałbym prosić rodziny zabitych i rannych, chciałbym prosić naród polski o przebaczenie; wstyd mi za to, co Niemcy, działając w imieniu Niemiec, wyrządzili Polsce. (...) Tym bardziej poruszające jest, że po wojnie to Polacy często podawali rękę w geście pojednania – przyznał Maas, odnosząc się do listu biskupów polskich z 1965 r.

Zanim stanął na czele niemieckiej dyplomacji w marcu ub.r., Maas tłumaczył, że w politykę zaangażował się, aby nigdy więcej nie doszło do takich zbrodni jak w Auschwitz. W czwartek w Muzeum Powstania Warszawskiego polityk SPD poparł ideę budowy w centrum Berlina pomnika, który upamiętniałby zbrodnie dokonane na Polaków przez III Rzeszę.

Obok Centrum Wypędzonych

– To jest pierwsza taka deklaracja ze strony niemieckiego rządu. A więc przełom. Teraz chcemy, aby uchwałę w tej sprawie przyjął Bundestag. Mamy już w tej sprawie 180 podpisów posłów, ze wszystkich ugrupowań politycznych, poza Alternatywą dla Niemiec (AfD). Kiedy zbierzemy jeszcze kilkadziesiąt dodatkowych, wprowadzimy projekt uchwały do parlamentu" – mówi „Rzeczpospolitej" jeden z inicjatorów projektu, poseł Zielonych Manuel Sarrazin.

Nieoficjalnie mówi się, że pomnik mógłby powstać w samym centrum miasta, naprzeciwko utworzonego przez Erikę Steinbach centrum wypędzonych przy Anhalter Strasse. Jeszcze nie wiadomo, jaki kształt mógłby przebrać monument i czy obok niego stanęłoby centrum edukacyjne.

– Nie możemy cofnąć zbrodni. Wiele ran się nigdy nie zagoi. Ale możemy zapewnić, że ta ofiara nigdy nie zostanie zapomniana – mówił Maas zaraz po zwiedzeniu Muzeum Powstania Warszawskiego wraz z Jackiem Czaputowiczem.

– Są stale razem, jeżdżą jednym samochodem. Najpierw to było auto polskiego MSZ, dziś niemieckiej ambasady – zaznacza „Rz" Maria Adebahr, rzeczniczka resortu spraw zagranicznych w Berlinie.

Reklama
Reklama

Czy na gruncie tragicznej historii może dojść do wyjątkowego zbliżenia między oboma krajami?

Jacek Czaputowicz uznał w czwartek, że w tysiącletniej historii stosunków między Polską a Niemcami nigdy nie było tak dobrych relacji, jak w ostatnich 30 latach. Przyznał, że Niemcy i Polskę różni co prawda podejście do suwerenności, to wynik odmiennej historii obu krajów. Ale zdaniem szefa naszej dyplomacji z zachodnim sąsiadem łączą nas podstawowe wartości, które legły u podstaw budowy Unii Europejskiej. To ważna deklaracja, biorąc pod uwagę napięte relacje między Berlinem i Warszawą w pierwszym okresie po objęciu władzy przez PiS.

– W stosunkach z Francją też nas wiele dzieli, ale wszystkie sprawy zobowiązaliśmy się dyskutować do osiągnięcia umowy. To samo zaczyna działać teraz z Polską – mówi „Rz" Johannes von Thadden, współprzewodniczący Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej i wiceprezes Airbusa.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama