fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Poszukiwanie pracy

Uwaga na błędy, które od razu skierują twoje CV do kosza

Adobe Stock
Podczas rekrutacji nie warto zmyślać i dodawać sobie umiejętności. Kłamstwo zawsze ma krótkie nogi.

Zdjęcie topless dołączone do CV, kandydat stawiający się na rozmowę kwalifikacyjną „na rauszu", matka aplikująca o pracę w imieniu córki czy podrywanie rekrutera – to sytuacje, które zdarzyły się naprawdę. Te przykłady brzmią anegdotycznie i śmiesznie, ale lista często popełnianych błędów w procesie rekrutacji jest całkiem długa – jak wynika z sondy przeprowadzonej przez serwis OLX Praca wśród kilkudziesięciu rekruterów. Jej wyniki „Rzeczpospolita" opisuje jako pierwsza.

Uwaga na załączniki

Okazuje się, że – pomimo licznych poradników – spora część kandydatów do pracy nadal nie zna zasad przygotowania poprawnego CV czy zachowania podczas rozmowy o pracę. Czego więc trzeba unikać jak ognia, by nie stać się – jak opisuje OLX – „kandydatem nie do wzięcia"?

– Zacznijmy od oczywistości; CV to dokument, który powinien przedstawiać kandydatów w jak najlepszym świetle. Tymczasem aż 50 proc. spośród HR-owców i rekruterów zwróciło uwagę na poważne błędy zauważalne częściej niż w co piątej aplikacji – piszą eksperci OLX.

Błąd, który prawie od razu dyskwalifikuje kandydata i powoduje, że rekruter najchętniej wyrzuciłby CV do kosza, to niechlujność w jego pisaniu, w tym błędy językowe czy ortograficzne.

Prawie tak samo dużym przewinieniem jest dołączenie niepoważnego czy zbyt osobistego zdjęcia. Zrozumiałe jest, że kandydaci chcą się wyróżnić z tłumu, ale fotka z plaży to już przesada. – Ostatnio dostajemy też zdjęcia osób w maseczkach. Pomimo pandemii nie jest dobrze widziane – zauważa Oliwia Płoska, młodszy specjalista ds. rekrutacji i sprzedaży w Randstad Polska. Zdarza się też, że zamiast załącznika z CV rekruter dostaje w mailu prywatne dokumenty, a prawdziwym utrapieniem są złe dane kontaktowe, co utrudnia kontakt nawet z najlepszym kandydatem.

Test prawdomówności

Aż dla 50 proc. rekruterów badanych przez OLX niedopuszczalne jest podawanie informacji, które po szybkiej weryfikacji okazują się nieprawdziwe. – CV powinno bazować na rzeczywistych umiejętnościach. Kłamstwo w tym wypadku ma wyjątkowo krótkie nogi. Niekompetencja często wychodzi na jaw podczas rozwiązywania zadania rekrutacyjnego – ostrzegają eksperci OLX Praca.

Najczęściej takie podkolorowanie rzeczywistości dotyczy poziomu znajomości języków obcych – co często pozwala ujawnić krótka konwersacja podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Kandydaci dodają sobie też inne talenty.

– Spotkaliśmy się z przypadkami, gdy kandydat podkreślał swoje zaawansowane umiejętności korzystania z arkusza kalkulacyjnego, co było wymagane w ofercie pracy, a później okazało się, że nie potrafi używać podstawowych funkcji, ustawić formatowania warunkowego, czy stworzyć tabeli przestawnej – opisuje Płoska.

Pomylone firmy

Jak zwracają uwagę specjaliści OLX, nawet niewinne pytanie i hobby może być testem na prawdomówność. W sekcję „zainteresowania" wpisujemy to, co rzeczywiście lubimy robić w wolnym czasie. Często daje to pretekst do rozluźniającej pogawędki, ale też sprawdzenia wiarygodności. Dlatego jeżeli ktoś nie czytał żadnej z książek naszej najnowszej noblistki, nie powinien wpisywać w CV zainteresowania literaturą współczesną – radzą eksperci OLX.

Jak wynika z sondażu, problemem bywa też profesjonalne przygotowanie do rozmów kwalifikacyjnych – nieco ponad 53 proc. ankietowanych rekruterów wskazało, że osoby aplikujące o pracę mają małą wiedzę o firmie, w której chcą pracować, choć – co należy docenić – zwykle znają nazwę stanowiska, którego dotyczy rozmowa. Jednak 28 proc. uczestników badania twierdzi, że biorący udział w rekrutacji nie tylko nic nie wiedzą o firmie, ale i nie pamiętają nazwy posady, o którą się ubiegają. Ponad połowa narzeka, że kandydaci aplikują na różne stanowiska i często mylą się im spotkania.

Trudne pytania

Słabe przygotowanie widać też po odpowiedziach na podchwytliwe pytania. Jednym z typowych jest pytanie o wady czy dotychczasowe porażki – gdzie warto dobrze przemyśleć odpowiedzi. W takich przypadkach najlepiej rzetelnie opisać, co poszło nie tak w danym projekcie, ale też wyliczyć, jakie wnioski i nauki z tego wyciągnęliśmy.

Karolina Drewniak, ekspert rynku pracy w agencji rekrutacyjnej Manpower, radzi dobrze się przygotować do pytania dotyczącego oczekiwań finansowych. – Temat wynagrodzenia nie jest łatwy, ale nie da się go uniknąć. Najczęstszym błędem popełnianym przez kandydatów jest uchylanie się od odpowiedzi lub kategoryczne jej odmawianie, a także traktowanie pytania żartobliwie, przeliczanie czy porównywanie do zarobków w poprzednim miejscu pracy – wylicza Drewniak. Jej zdaniem warto podejść do pytania o zarobki profesjonalnie, czyli podać kwotę, która nas interesuje, lub widełki płacowe – na podstawie zakresu obowiązków, renomy firmy oraz kosztów utrzymania.

Bez osobistych historii

Kandydatowi nie pomagają również negatywne wypowiedzi dotyczące byłego pracodawcy. Jak podkreślają rekruterzy, zachowanie podczas rozmowy kwalifikacyjnej jest kluczowe dla oceny kandydatów. I nie zawsze zdają oni pomyślnie ten egzamin. Niektórym zdarza się przeklinać, przyjść na rozmowę kwalifikacyjną pod wpływem alkoholu, zadawać zbyt natarczywe pytania, uciekać ze spotkania, czy nawet... podrywać rekrutera.

– Do tego dochodzą zbyt długie odpowiedzi na pytania, opowiadanie osobistych historii lub brak konkretów i omijanie sedna sprawy – zauważa Karolina Drewniak.

Jak przypominają eksperci OLX, rozmowy kwalifikacyjne to doświadczenie jak każde inne; jeśli nie wyjdzie, nie warto się załamywać. Warto natomiast wyciągać z tego konstruktywne wnioski i unikać wcześniej popełnionych błędów.

Spektakularne wpadki kandydatów

Najbardziej zaskakujące sytuacje, które przytrafiły się rekruterom podczas rozmów – to ostatnie, otwarte pytanie w badaniu przeprowadzonym przez Olx. Wśród wielu barwnych opowieści znalazły się m.in. badania krwi od weterynarza zamiast CV, płacz, odbieranie prywatnych telefonów, pocałowanie rekrutera w policzek na pożegnanie, a nawet... przyjście na rozmowę kwalifikacyjną w zastępstwie męża, twierdząc, że „chłop dobrze pracuje, choć jest nieogarnięty". Był też przykład dziewczyny, która na spotkania przyszła z mamą, i to ta druga odpowiadała na pytania, podczas gdy córka „żuła gumę i patrzyła w telefon". Wśród wielu zaskakujących przypadków znalazła się także kandydatka, która oprócz CV dołączyła do oficjalnej korespondencji zdjęcie topless. Padały również pytania o wynagrodzenie osób prowadzących rekrutację.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA