fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Poszukiwanie pracy

Agencje zatrudnienia nie tylko zaoferują pracę, ale i doradzą w karierze

Adobe Stock
Rosnąca konkurencja o pracowników skłania agencje zatrudnienia do większej aktywności – z korzyścią dla kandydatów.

Na zawodowe poradnictwo mogą liczyć bezrobotni w urzędach pracy, absolwenci uczelni sięgający po pomoc biura kariery czy zwalniani pracownicy, którym pracodawca zafundował usługę outplacementu. Wszyscy pozostali muszą zwykle radzić sobie sami – szukając porad w serwisach pracy albo opłacając wsparcie coacha, czyli doradcy kariery. Teraz jest szansa na korzystne dla pracowników zmiany. I to nie tylko dlatego, że zgodnie z ogłoszonym latem 2018 r. rozporządzeniem ministra edukacji narodowej, doradcy zawodowi mają się pojawić nie tylko w szkołach średnich i podstawowych, ale nawet w przedszkolach...

Agencja doradzi...

Z ofertą wsparcia – także w kształceniu – wychodzą również agencje zatrudnienia, które mają coraz większe problemy z pozyskaniem kandydatów do pracy. Chcąc się wyróżnić poszerzają więc swoją ofertę, dodając do niej swego rodzaju benefit – doradztwo.

Czytaj także: Krocie na kuszenie pracownika

Tak robi np. firma Randstad, jeden z największych graczy na polskim rynku usług HR, która jesienią ubiegłego roku zorganizowała pilotażowy projekt na Śląsku łączący rekrutację z bezpłatnym wsparciem zawodowym. – Nie ograniczamy się już do szukania i wyboru kandydatów do pracy. Chcemy też pomóc osobom szukającym pracy w znalezieniu zajęcia, które uwzględnia ich doświadczenie zawodowe, oczekiwania i mobilność – wyjaśnia Katarzyna Gurszyńska, kierująca programem zajmującym się doświadczeniami kandydatów i klientów Randstad.

– Niekiedy wystarczy skończyć odpowiedni kurs, który czasem być może nawet opłaci przyszły pracodawca, by dostać bardziej atrakcyjną, lepiej płatną pracę – zaznacza Gurszyńska. Dla przykładu ktoś, kto stale szuka pracy jako robotnik w produkcji, może po skończeniu kursu operatora wózka widłowego zyskać nowe możliwości zatrudnienia za wyższą stawkę.

Jak wyjaśnia Mateusz Żydek, rzecznik Randstad, w ramach projektu rekruterzy agencji już nie tylko rozmawiają z kandydatami o dostępnych aktualnie ofertach pracy, ale też analizują ich zawodowe perspektywy; wskazują, na jakie umiejętności położyć nacisk, które kompetencje rozwijać, aby zwiększać swoją atrakcyjność w oczach przyszłego pracodawcy. Doradzają też jakie działania (kursy, szkolenia) podejmować, aby z czasem ubiegać się o wyższe stanowiska lub lepsze warunki zatrudnienia, czy też jak rozwijać swoje zdolności autoprezentacji w czasie spotkań rekrutacyjnych.

...i czasem wyszkoli

W trakcie pilotażu na Śląsku, od połowy września do końca grudnia konsultanci Randstad odbyli spotkania z ponad 230 kandydatami do pracy. Efekty projektu były na tyle zachęcające, że teraz agencja zamierza rozszerzyć jego zasięg. Jak wyjaśnia Mateusz Żydek, projekt obejmie ponad 40 biur agencji w 14 województwach.

Według planów firmy, do końca roku w już w całej Polsce kandydaci do pracy powinni już móc uzyskać pomoc konsultantów Randstad, którzy przejdą odpowiednie przygotowanie. – Nasze działania nie mają na celu przekwalifikowania rekruterów w profesjonalnych doradców zawodowych, ale jednak powinny zapewnić dużo lepszą pomoc niż w przypadku typowych usług agencji zatrudnienia – zaznacza Gurszyńska.

Oferta Randstad skłoni pewnie do podobnych działań inne agencje zatrudnienie, z których część ma już na koncie inicjatywy wspierające kandydatów do pracy. Work Service szukając przed dwoma laty operatorów wózków widłowych do pracy w Niemczech, oferował chętnym ośmiotygodniowe bezpłatne szkolenie, m.in. z podstaw niemieckiego. W tym kierunku idzie też polska spółka globalnego lidera usług HR, Adecco Poland. – Inwestujemy teraz w Adecco Training Division, dział szkoleniowy, który zajmie się przygotowaniem kandydatów na potrzeby rynku pracy oraz będzie wspierał klientów w podnoszeniu kwalifikacji już zatrudnionych pracowników – zapowiada Anna Wicha, dyrektor generalna Adecco Poland i prezes Polskiego Forum HR, zrzeszającego większość dużych agencji zatrudnienia.

Przygotowana teraz oferta szkoleniowa, którą Adecco chce jeszcze w tym roku zaprezentować pracodawcom, ma uzupełnić usługi firmy koncentrującej się dotychczas na rekrutacji i zatrudnianiu oraz realizacji projektów outsourcingowych.

Interes pracodawcy

Według Anny Wichy, agencje zatrudnienia coraz częściej muszą sobie radzić z wyzwaniem, że pozyskani przez nie kandydaci nie do końca odpowiadają pracodawcom. To samo dotyczy pracowników, którzy często nie są w pełni wykorzystywani w firmie, gdyż brakuje im odpowiednich kompetencji. – Wprawdzie oferta szkoleniowa na rynku jest dość bogata, ale nie jest zbyt dobrze przygotowana do kolejnego etapu rozwoju rynku pracy, na którym trzeba szybko reagować na zmiany – twierdzi Wicha.

Według niej, trzeba wykorzystać dobrą koniunkturę, by przekwalifikować ludzi i wypełnić lukę na rynku pracy. – Musimy jako agencje przejąć odpowiedzialność, by zapewnić sobie i swoim klientom odpowiednio przygotowanych kandydatów do pracy. Bez tego nie utrzymamy inwestorów w Polsce – podkreśla szefowa PFHR.

Inicjatywy czołowych graczy usług HR to dobra wiadomość dla obecnych i potencjalnych kandydatów do pracy. Warto jednak pamiętać, że agencje zatrudnienia działają przede wszystkim w interesie swoich klientów, a są nimi pracodawcy. To oni płacą za pozyskanie odpowiednich pracowników. – W tym biznesie nie chodzi o to, by ułatwić kandydatowi znalezienie jak najlepszej pracy, ale o to, by znaleźć dla pracodawcy jak najlepiej dopasowanego kandydata – przypomina Paweł Gniazdowski, partner zarządzający w firmie LHH DBM, która specjalizuje się w outplacemencie, czyli wsparciu dla zwalnianych pracowników, za które płaci pracodawca. Gniazdowski zaznacza, że w interesie i pracodawcy, i rekrutera jest dobre dopasowanie kandydata do firmy, bo to ogranicza rotację kadr.

Coraz trudniej o pracowników

Według ogólnopolskiego Barometru Zawodów 2019 pracodawcy i agencje zatrudnienia powinny się przygotować na jeszcze większe niż w minionym roku problemy z pozyskaniem pracowników. Krajowa lista zawodów, w których trudno będzie firmom zapełnić wakaty, liczy już 31 pozycji, o cztery więcej niż w 2018 r. Pierwszą trójkę tworzą kierowcy ciężarówek (m.in. TIR) i ciągników siodłowych, spawacze i pielęgniarki. W całym kraju brakuje też budowlańców, a w dużych miastach centra usług dla biznesu biją się o specjalistów ds. finansowo-księgowych ze znajomością języków obcych, programistów i testerów oprogramowania. Według ostatnich danych GUS w III kw. 2018 r. w Polsce było ponad 157 tys. wolnych miejsc pracy, o jedną piątą więcej niż rok wcześniej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA