Reklama

Bielan żąda dokumentów i dostępu do kont Porozumienia

W poniedziałek Adam Bielan jako p.o. prezesa Porozumienia wysłał do Gowina wezwanie w sprawie przekazania siedziby, dostępów do kont bankowych oraz dokumentacji partii - pisze Onet.

Aktualizacja: 16.02.2021 08:07 Publikacja: 16.02.2021 07:41

Adam Bielan

Adam Bielan

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

amk

W datowanym na 15 lutego piśmie Adam Bielan żąda, aby Jarosław Gowin przekazał dostęp do kont bankowych, dokumentów oraz siedzibę partii.

Ma na to czas do 18 lutego - do tego dnia Bielan ma wysłać  pisma do sądu z wnioskiem o dokonanie zmian w KRS i w rejestrze partii politycznych.

Dokumenty, których przekazanie żąda Bielan, to przede wszystkim protokoły z posiedzeń Zarządu Krajowego i Prezydium Zarządu wraz z uchwałami podjętymi w latach 2014-2021, protokoły z kongresów partyjnych oraz o sprawozdania z działalności sekretarza generalnego oraz dokumentacji finansowej - wymienia Onet.

Portal pisze również, że poplecznicy Adama Bielana próbują przeciągnąć na stronę "rozłamowców" polityków z frakcji Gowina.

Potwierdza to Michał Wypij, który twierdzi, że jeden z członków Porozumienia lojalny wobec Gowina usłyszał propozycje objęcia stanowiska wiceministra w jednym z resortów. Nie przyjął jej.

Reklama
Reklama

Gowin, pisze Onet, usiłował wymóc na prezesie PiS Jarosławie Kaczyńskim deklarację, że to on właśnie jest uznawany za prawowitego i jedynego szefa Porozumienia. W tym celu napisał list do Kaczyńskiego i spotkał się z liderem PiS. Jedyne, co usłyszał, to stwierdzenie, że rozwiązanie konfliktu nie leży w gestii Kaczyńskiego.

Przywództwo Gowina w porozumieniu podważył Adam Bielan, który twierdzi, że kadencja przewodniczącego zakończyła się w 2018 roku.

Bielan obwołał się przewodniczącym Porozumienia i zadeklarował przeprowadzenie jak najszybszych wyborów władz partii.

Sąd koleżeński zdecydował o usunięciu z partii Bielana i popierającego go Kamila Bortniczuka, a potem o wyrzuceniu kolejnych ośmiorga polityków, w tym ministra i wiceministrów.

Z kolei Jarosław Gowin, do chwili ustania wątpliwości PiS co do tego, kto jest szefem Porozumienia, zawiesił swój udział w Radzie Koalicji Zjednoczonej Prawicy.

W piątek 12 lutego zarząd Porozumienia zdecydował, że nie poprze proponowanego przez PiS opodatkowania mediów. Projekt ustawy dotyczący nałożenia opłaty na koncerny medialne wzbudził duże kontrowersje i doprowadził do szeroko zakrojonej akcji "Media bez wyboru".

Reklama
Reklama

Jak pisze Onet, ta decyzja rozsierdziła szefa PiS.

- Skoro nasz koalicjant wyłamuje się przy tak ważnym dla nas projekcie, to cóż tu więcej mówić. Niech Jarosław Gowin sam się zastanowi, po której stoi obecnie stronie i niech podejmie właściwe decyzje – mówi portalowi wpływowy polityk PiS.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama