fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Porozumienie

Bielan żąda dokumentów i dostępu do kont Porozumienia

Adam Bielan
Fotorzepa, Jakub Czermiński
W poniedziałek Adam Bielan jako p.o. prezesa Porozumienia wysłał do Gowina wezwanie w sprawie przekazania siedziby, dostępów do kont bankowych oraz dokumentacji partii - pisze Onet.

W datowanym na 15 lutego piśmie Adam Bielan żąda, aby Jarosław Gowin przekazał dostęp do kont bankowych, dokumentów oraz siedzibę partii.

Ma na to czas do 18 lutego - do tego dnia Bielan ma wysłać  pisma do sądu z wnioskiem o dokonanie zmian w KRS i w rejestrze partii politycznych.

Dokumenty, których przekazanie żąda Bielan, to przede wszystkim protokoły z posiedzeń Zarządu Krajowego i Prezydium Zarządu wraz z uchwałami podjętymi w latach 2014-2021, protokoły z kongresów partyjnych oraz o sprawozdania z działalności sekretarza generalnego oraz dokumentacji finansowej - wymienia Onet.

Portal pisze również, że poplecznicy Adama Bielana próbują przeciągnąć na stronę "rozłamowców" polityków z frakcji Gowina.

Potwierdza to Michał Wypij, który twierdzi, że jeden z członków Porozumienia lojalny wobec Gowina usłyszał propozycje objęcia stanowiska wiceministra w jednym z resortów. Nie przyjął jej.

Gowin, pisze Onet, usiłował wymóc na prezesie PiS Jarosławie Kaczyńskim deklarację, że to on właśnie jest uznawany za prawowitego i jedynego szefa Porozumienia. W tym celu napisał list do Kaczyńskiego i spotkał się z liderem PiS. Jedyne, co usłyszał, to stwierdzenie, że rozwiązanie konfliktu nie leży w gestii Kaczyńskiego.

Przywództwo Gowina w porozumieniu podważył Adam Bielan, który twierdzi, że kadencja przewodniczącego zakończyła się w 2018 roku.

Bielan obwołał się przewodniczącym Porozumienia i zadeklarował przeprowadzenie jak najszybszych wyborów władz partii.

Sąd koleżeński zdecydował o usunięciu z partii Bielana i popierającego go Kamila Bortniczuka, a potem o wyrzuceniu kolejnych ośmiorga polityków, w tym ministra i wiceministrów.

Z kolei Jarosław Gowin, do chwili ustania wątpliwości PiS co do tego, kto jest szefem Porozumienia, zawiesił swój udział w Radzie Koalicji Zjednoczonej Prawicy.

W piątek 12 lutego zarząd Porozumienia zdecydował, że nie poprze proponowanego przez PiS opodatkowania mediów. Projekt ustawy dotyczący nałożenia opłaty na koncerny medialne wzbudził duże kontrowersje i doprowadził do szeroko zakrojonej akcji "Media bez wyboru".

Jak pisze Onet, ta decyzja rozsierdziła szefa PiS.

- Skoro nasz koalicjant wyłamuje się przy tak ważnym dla nas projekcie, to cóż tu więcej mówić. Niech Jarosław Gowin sam się zastanowi, po której stoi obecnie stronie i niech podejmie właściwe decyzje – mówi portalowi wpływowy polityk PiS.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA