- Wzywamy naszych kolegów z opozycji, szczególnie Platformy Obywatelskiej, do prawyborów - oświadczył prezes PSL w Radiu Zet. - Myślę, że dla nich decyzja o niestartowaniu Donalda Tuska jest najważniejsza, bo przecież przewodniczący Tusk wywodzi się z PO, a nie ze strony PSL-u - dodał.
Czytaj także:
Borowski: Tusk może wystartować za pięć lat
Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że w obliczu decyzji szefa Rady Europejskiej bardzo dobre byłoby dla opozycji "pójście nową ścieżką, przejęcie inicjatywy, nakreślenie własnego boiska", a nie "wchodzenie w takie utarte koleiny". - Ja bym dzisiaj już chciał stanąć do debaty np. z Małgorzatą Kidawą-Błońską, żebyśmy zmierzyli swoje poglądy, wizje na prezydenturę - zadeklarował precyzując, że ma na myśli debatę w ramach prawyborów.
- Jestem naturalnym kandydatem PSL-u, to nawet w uchwale zawarliśmy - podkreślił, odnosząc się do niedzielnej uchwały Rady Naczelnej PSL. - My nie mamy problemu z decyzyjnością. Nie mam żadnego przewodniczącego czy prezesa nad sobą, który będzie mi autoryzował decyzje - dodał. Ocenił, że to różni go od prezydenta Andrzeja Dudy, który - zdaniem szefa ludowców - "ma cały czas zwierzchnika nad sobą" i "nie jest dzisiaj osobą samodzielną politycznie".
Czytaj także:
Tusk nie wystartuje? Macierewicz sceptyczny
Kosiniak-Kamysz mówił, że Koalicja Obywatelska powinna szybko podjąć decyzję w sprawie prawyborów prezydenckich wśród formacji opozycyjnych. - Nie ma się co ociągać i trzeba robić swoje - ocenił.
- My i tak z akcją "Prezydent 2020" ruszamy w Polskę - zadeklarował. - Już takie duże spotkanie w Płocku w tym tygodniu, objazd po kraju. Nie będziemy czekać do stycznia, lutego, kiedy to ruszą pewnie te formalne sprawy ze zbiórką podpisów, rejestracją kandydatów - zaznaczył.