fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Żeńskie końcówki wkroczą do Sejmu?

Burza na Twitterze wokół żeńskich końcówek zaczęła się od wpisu posłanki Magdaleny Biejat (z lewej)
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Na posiedzeniu Prezydium Sejmu w piątek marszałek Elżbieta Witek ma przedstawić wniosek grupy lewicowych posłanek o używanie w izbie żeńskich form językowych.

W środę posłanki spotkały się z marszałek Sejmu Elżbietą Witek. Marszałek nie ukrywała, że wniosek nie jest zgodny z jej poglądami, ale obiecała, że przedstawi go na kolejnym posiedzeniu Prezydium Sejmu.

Chodzi o pismo, które skierowały do marszałek posłanki Lewicy, które postulują, by na metalowych tabliczkach w sali plenarnej używano przy ich nazwiskach słowa „posłanka", a nie „poseł". Dotyczyć miałoby to także innych poselskich akcesoriów, takich jak np. papier firmowy i wizytówki. List do marszałek, jeszcze przed pierwszym posiedzeniem Sejmu nowej kadencji, podpisało 15 posłanek – m.in. Joanna Scheuring-Wielgus, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, Magdalena Biejat, Wanda Nowicka i Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska. Postulat jak na razie nie został jednak spełniony. „Nie można wykluczyć, że sprawa będzie dyskutowana na jednym z kolejnych Prezydiów Sejmu. Jednocześnie na razie przyjęta forma pozostaje obowiązująca" – przekazał mediom Andrzej Grzegrzółka, dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu.

Czytaj także: Joanna Parafianowicz o żeńskich końcówkach nazw zawodów

Czy tym razem będzie inaczej? – To była miła, swobodna i kurtuazyjna rozmowa – mówi Wanda Nowicka (Lewica), inicjatorka wniosku. – Nie spodziewałam się załatwienia tej sprawy od ręki, i cieszymy się, że marszałkini obiecała nasz wniosek przedstawić na forum prezydium.

Elżbieta Witek podniosła kwestię ewentualnych kosztów takiej operacji, ale posłanki przekonywały, że ponieważ taka zmiana dokonywałaby się tylko na wniosek zainteresowanych nią parlamentarzystek, kwoty byłyby nieznaczne.

Sprawa już była rozwiązana w kadencji 2011–2015, kiedy wicemarszałkiem była Wanda Nowicka. – Przygotowano wtedy odpowiednie ekspertyzy i opinie, a żeńskie tabliczki funkcjonowały w sali plenarnej, dlatego wierzę, że tym razem także uda się taką zmianę przeprowadzić – mówi Nowicka „Rzeczpospolitej". Niektórzy politycy wskazują, że skoro w konstytucji nie wymienia się żeńskich form językowych w stosunku do posła czy senatora, to używanie ich w Sejmie byłoby sprzeczne z prawem. – Konstytucja ani inne ustawy nie zabraniają przecież kobietom kandydowania, więc i żeńskich końcówek nie należy przekreślać – przekonuje Wanda Nowicka.

Termin spotkania z marszałek Witek ustalono w błyskawicznym trybie – z dnia na dzień, trwało ok. 45 minut, a posłanki gratulowały także polityk PiS wyboru na prestiżowe stanowisko szefowej izby.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA