fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kongres PiS: Prezes pozostanie, będą duże zmiany

PAP/Tomasz Gzell
Władze Prawa i Sprawiedliwości chcą wstrząsnąć partią od wewnątrz. I to mocno.

Przesuwany od wielu miesięcy (miał się odbyć jesienią ubiegłego roku) kongres PiS odbędzie się w Warszawie w sobotę, nie będzie niespodzianką pod jednym względem: Jarosław Kaczyński zostanie wybrany na kolejną kadencję. Jeszcze w grudniu 2020 roku w rozmowie z „Rz" zapewniał, że będzie to ostatnia. Ale w partii dużo więcej uwagi poświęca się zupełnie innym kwestiom.

Przede wszystkim zwraca się uwagę na kontekst, w którym odbędzie się kongres. A jest nim nie tylko zapowiedź powrotu Donalda Tuska do polityki krajowej, ale też odejście trójki posłów z Klubu PiS ze Zbigniewem Girzyńskim na czele. W Sejmie cały czas trwają spekulacje, że do tej trójki dołączą kolejne nazwiska, co osłabi liczący obecnie 229 posłów klub jeszcze bardziej. Padają w związku z tym ostre słowa. – Posłowie, którzy odeszli z Klubu PiS, muszą mieć świadomość, że znajdą się poza obozem prawicy i czeka ich polityczna śmierć – powiedział we wtorek wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki.

W trakcie kongresu spodziewane jest polityczne przemówienie prezesa Kaczyńskiego skierowane do wewnątrz partii. – To będzie ostra diagnoza kondycji partii – twierdzi nasz rozmówca z PiS.

Kongres poza wyborem prezesa, Rady Politycznej, Komisji Rewizyjnej i Sądu Dyscyplinarnego zmieni też statut. I to drugi wątek, który budzi teraz dużą uwagę działaczy i polityków partii. Jak bowiem słyszymy, będzie to największa zmiana od kilkunastu lat. – To będzie przełom dla struktur – podkreśla nasz rozmówca.

W sensie formalnym przekształcenia mają m.in. dotyczyć rad regionalnych oraz okręgów w partii. Te pierwsze zostaną być może zlikwidowane, a kompetencje w regionach przejdą do 16 zarządów wojewódzkich. Zmiany mają też dotyczyć okręgów, które będą mniej więcej odpowiadały okręgom senackim, czyli będzie ich około 90, z konsolidacją w dużych miastach, np. Krakowie. Obecnie w PiS jest 41 okręgów.

W PiS mówi się, że kluczową rolę na poziomie regionów będą pełnić teraz zarządy wojewódzkie, z kompetencjami np. dotyczącymi wstępnego ustalania list wyborczych na różnych szczeblach samorządu. Jak słyszymy, wszystkie te zmiany mają wejść w życie jeszcze w tym roku, włącznie z wyborami lokalnymi.

Władze partii mają nie być zadowolone z tego, jak działają niektóre z nich. W trakcie niedawnego klubu wyjazdowego PiS padły słowa o „księstwach" w kilku miejscach Polski. – W partii potrzebny jest wstrząs – twierdzi jeden z naszych informatorów. W partii od wielu miesięcy pojawiają się też informacje, że z bycia szefami okręgów czy zarządów wojewódzkich będą wyłączeni politycy sprawujący funkcje rządowe. To by oznaczało, że wielu obecnych szefów lokalnych struktur musiałoby się pożegnać z obecnym łączeniem funkcji. Nie ma jednak pewności, czy tak daleko idące zmiany rzeczywiście wejdą w życie. Po kongresie odbędzie się posiedzenie Rady Politycznej PiS, która wybierze m.in. wiceprezesów partii. Od wielu miesięcy spekuluje się, że ta funkcja przypadnie premierowi Mateuszowi Morawieckiemu.

O sytuacji w PiS i wokół partii w regionach mają świadczyć np. wydarzenia z ostatniej sesji Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego. Tamtejszy zarząd nie uzyskał w głosowaniu absolutorium z wykonania ubiegłorocznego budżetu w wyniku m.in. podziału w sejmikowym Klubie PiS.

Tematem, który pojawia się w dyskusjach politycznych w ostatnich dniach, jest też kwestia e-maili, które wyciekły po włamaniu na konto szefa KPRM Michała Dworczyka. We wtorek opublikowano e-mail dotyczący Dolnego Śląska, w którym minister Dworczyk ostro reaguje na zapowiedzi Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej dotyczące budżetu UE dla regionu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA