Reklama

Ekstremiści z Narodowego Odrodzenia Polski wracają do gry

Namiot podczas parady równości, wezwanie do likwidacji Izraela czy zbiórka pieniędzy na rzecz mordercy – to tylko kilka ostatnich działań zapomnianej partii.

Aktualizacja: 26.06.2021 09:00 Publikacja: 24.06.2021 18:48

Ekstremiści z Narodowego Odrodzenia Polski wracają do gry

Foto: PAP/Artur Reszko

W sobotę ulicami Warszawy przeszła parada równości, w której mogło wziąć udział nawet kilkanaście tysięcy osób. Pojawili się też działacze skrajnie prawicowego Narodowego Odrodzenia Polski. Na rogu ulic Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej rozłożyli namiot, na którym rozwiesili baner z wulgarnym rysunkiem i napisem „zakaz pedałowania". Rozdawali też ulotki, a z głośników emitowali piosenkę „Pochód degeneratów" zespołu Prawe Skrzydło, której tekst mówi o „nadejściu pedałów, morzu tęczowych flag".

W ten sposób o swoim istnieniu przypomniało NOP, partia, o której mogłoby się wydawać, że lata swojej świetności ma już za sobą.

Powstało tuż przed stanem wojennym, a wśród założycieli był obecny przewodniczący Adam Gmurczyk. Prof. Rafał Pankowski, specjalista od ruchów prawicowych z Collegium Civitas i Stowarzyszenia Nigdy Więcej, mówi, że okres świetności NOP to lata 90. – Wtedy NOP mogło być uznawane za jedną z głównych formacji skrajnie prawicowych. Jako pierwsze nawiązywało współpracę z neofaszystami z zagranicy, czy sprowadzało do Polski negacjonistów Holokaustu. Miał ewidentny wpływ na cześć subkultury skinowskiej – przypomina.

Z czasem NOP wyrosła jednak konkurencja, jak Młodzież Wszechpolska czy Obóz Narodowo-Radykalny. Jeszcze w 2011 r. można było usłyszeć o NOP, gdy świętowało 30-lecie swojej działalności, sprowadzając na kongres m.in. skazanego za działalność terrorystyczną Roberto Fiore z włoskiej Forza Nuova. Jednak już wtedy partia zaczęła tracić wpływy i ograniczać działalność. Aż do teraz.

Namiot z parady równości to bowiem tylko element serii ostatnich wystąpień NOP. Najgłośniej było o demonstracji tej partii pod ambasadą Izraela z początku czerwca, podczas której członkini władz krajowych Marzena Dobner wezwała do likwidacji tego państwa, a nawet zrzucenia na nie bomb. Na demonstracji wywieszono flagi Hezbollahu, przez wiele państw uznawanego za organizację terrorystyczną. W efekcie ambasada Izraela wydała oświadczenie, w którym wezwała władze do podjęcia kroków wobec NOP.

Reklama
Reklama

Na tym ostatnie działania NOP się nie kończą. 1 czerwca 2021 r. zorganizowało pod ambasadą RPA pikietę, podczas której domagało się uwolnienia Janusza Walusia, Polaka odsiadującego w Pretorii wyrok za zabicie południowoafrykańskiego przywódcy komunistów Chrisa Haniego. Rozpoczęło też zbiórkę na rzecz prawników Polaka w internecie.

Skąd taki wysyp działań NOP? Chcieliśmy spytać o to samych działaczy, jednak numery telefonów, które partia podawała w przeszłości w internecie, nie działają. Nikt nie odpowiedział też na naszego maila wysłanego pod adres zamieszczony na oficjalnej stronie.

– NOP sprawia wrażenie, jakby chciało odzyskać pole, przelicytowując inne środowiska skrajnie prawicowe w ekstremizmie – mówi prof. Rafał Pankowski.

I zauważa, że NOP jest legalnie zarejestrowaną partią, choć konstytucja zabrania istnienia ugrupowań, których „program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową". – To, że ta partia działa legalnie od lat, jest skandalem – podkreśla.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama