Patenty na walkę z koronawirusem rządzącego od ponad ćwierćwiecza prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki obleciały w ostatnich dniach wszystkie czołowe media na świecie. Jednego dnia przekonuje Białorusinów, że najlepszym lekarstwem jest ciężka praca i traktor, drugiego radzi pić wódkę i chodzić do sauny, a trzeciego przekonuje, że to hokej jest „najlepszym lekarstwem antywirusowym".
Na Białorusi wciąż działają szkoły, przedszkola, uniwersytety i wszystkie instytucje państwowe. Kraj nie zamknął swoich granic dla obcokrajowców, a władze utrzymują, że wszystko jest pod kontrolą.