fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Spór o unijne miliardy. Uwagi do KPO mają praktycznie wszyscy

Premier Mateusz Morawiecki
260 mld zł może otrzymać Polska w ramach Europejskiego Funduszu Odbudowy
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Mnożą się wątpliwości co do kształtu i priorytetów Krajowego Planu Odbudowy. A czasu coraz mniej.

Uwagi do KPO mają praktycznie wszyscy, w tym przede wszystkim przedstawiciele samorządów, NGO-sy i partie polityczne. Do tego dochodzi kwestia ratyfikacji przez Sejm unijnego Funduszu Odbudowy, bez czego ani KPO, ani podobne programy w innych krajach UE nie powstaną. Lista zastrzeżeń i problemów jest długa.

Jak wynika z naszych informacji, jednym z najważniejszych punktów zapalnych mogą być kwestie klimatyczne. UE ściśle określa, że 37 proc. pieniędzy ma być wydatkowane właśnie na transformację klimatyczną. Wątpliwości w tej sferze – jak wynika z naszych rozmów – ma zarówno strona unijna, jak i zainteresowani w Polsce, w tym samorządy oraz koalicjanci PiS. Są jednak głosy z samej KE, które wskazują na brak wystarczająco ambitnych reform i zmian zapisanych w obecnym kształcie KPO. Jak wynika z naszych rozmów, w skrajnej sytuacji Polska może stracić ponad 3 mld euro na walkę ze smogiem. A to w ostatnich latach jeden z priorytetów rządu premiera Mateusza Morawieckiego. Po sfinalizowaniu dokumentu w Polsce plan musi jeszcze zatwierdzić Bruksela.

Samorządy: To dyskryminacja

Przedstawiciele Unii Metropolii Polskich w jasnym stanowisku poinformowali, że ich zdaniem obecny kształt KPO dyskryminuje duże miasta. „Niezrozumiałe jest to w zakresie środków przeznaczonych na zieloną transformację i niskoemisyjną mobilność, gdzie planuje się wykluczenie wsparcia rozwoju miejskiego transportu szynowego" – czytamy w stanowisku UMP. Samorządowcy z największych miast apelują do rządu, by rozpoczął prawdziwe rozmowy. I nie tylko samorządy mają poważne wątpliwości.

– Konsultacje w sprawie KPO potrwają do 2 kwietnia, czyli praktycznie do świąt. Wtedy się okaże, czy uwagi, które zgłaszamy, zostaną potraktowane merytorycznie, czy jest to pisanie na Berdyczów – mówi Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich. – To, czego na dziś nam na pewno brakuje, to jasne kryteria, wedle których pieniądze będą przydzielane na konkretne projekty – dodaje. Tłumaczy to na przykładzie: mamy dziś 70 tys. firm, które działają w sektorze gastronomii, oraz 50 tys. w hotelarstwie. Niemal 2 mld zł z KPO mają trafić do 1350 podmiotów działających w tych obszarach. – Według jakich kryteriów zostaną wybrane te podmioty? Tego nie wiemy – mówi szef FPP. Kolejne uwagi będą zgłaszane.

– To bardzo wstępny etap konsultacji. Mamy wypracowane postulaty i uwagi do KPO, ale czekamy jeszcze na pozostałych członków Rady Przedsiębiorczości. Najprawdopodobniej od poniedziałku jako Rada będziemy je zgłaszali premierowi Morawieckiemu i wicepremierowi Gowinowi – mówi Łukasz Bernatowicz, wiceprezes BCC.

Pewny siebie PiS

Sejm musi się też zgodzić na większe zadłużenie UE, bez czego nie będzie całego Funduszu Odbudowy. Sprzeciw wyraża koalicjant PiS – Solidarna Polska. Opozycja chce przejrzystości w wydawaniu pieniędzy, a PO i PSL sugerują, że w przeciwnym razie mogą być przeciwko. PiS jednak jest pewny swego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA