Reklama

Sejm odkryje więcej kart

Będą powstawać stenogramy z posiedzeń sejmowych podkomisji, gdzie często zapadają najważniejsze decyzje.

Aktualizacja: 22.01.2019 22:36 Publikacja: 22.01.2019 19:03

Sejm odkryje więcej kart

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

W czwartek po wielu miesiącach przerwy zbierze się w Sejmie podkomisja zajmująca się ustawami frankowymi, w tym projektem przedstawionym przez prezydenta. Choć problem mieszkaniowych kredytów walutowych dotyczy prawie miliona osób, nie mogą oni dogodnie śledzić prac nad rozwiązaniami, które ich dotyczą. Powód? Z posiedzeń podkomisji sejmowych, w odróżnieniu od komisji, nie powstają stenogramy.

To ma się zmienić. Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych podjęła w ubiegłym tygodniu inicjatywę w sprawie zmiany regulaminu Sejmu. Jedną z kilku propozycji jest właśnie udostępnianie pełnych zapisów przebiegu posiedzeń podkomisji na stronie internetowej Sejmu.

– Jest kilka celów tej zmiany – mówi szef komisji prof. Włodzimierz Bernacki z PiS. – Pierwszy wymiar jest związany z klarownością procesu legislacyjnego i wiedzą, kto na jakim etapie zgłaszał jakie poprawki. Druga kwestia to dostępność prac sejmowych dla obywateli, a trzeci aspekt jest czysto historyczny. Jest związany z możliwością docierania do źródeł nawet po wielu latach – dodaje.

Zauważa, że to na posiedzeniach podkomisji, a nie komisji, często w praktyce pisze się prawo. W związku z tym bywało, że dochodziło tam do nieprawidłowości.

Przykłady? W 2009 r. ówczesny poseł PO Janusz Palikot zawiadomił CBA w sprawie przeprowadzonej w 2005 r. nowelizacji ustawy, regulującej rynek odpadów medycznych. Jego zdaniem podczas posiedzenia podkomisji bliżej nieokreślona osoba zgłosiła poprawkę wprowadzającą monopol spalarni i zakazującą innych metod utylizacji. Argumentował, że zmiana była bardzo korzystna dla niektórych przedsiębiorców.

Reklama
Reklama

Rok później tygodnik „Wprost", relacjonując prace nad ustawą antynikotynową, ograniczającą m.in. palenie tytoniu w miejscach publicznych, pisał o „znikających artykułach i poprawkach, do których nikt nie chce się przyznać". „Gra toczyła się o rynek wart 20 mld rocznie" – pisał tygodnik.

W tamtym czasie z posiedzeń podkomisji nie tylko nie powstawały stenogramy, ale w dodatku był problem z dostępem nagrań. Posiedzenia rejestrowano na taśmach, które można było odsłuchać wyłącznie w Bibliotece Sejmowej.

W związku z tym w 2011 r. ówczesna minister ds. korupcji Julia Pitera z PO apelowała do ówczesnego marszałka Grzegorza Schetyny, by nakazał tworzenie stenogramów z podkomisji. W zamian za to Schetyna zadeklarował, że posiedzenia będą rejestrowane sejmowymi kamerami. I rzeczywiście zmianę wprowadzono w życie we wrześniu 2011 r.

Dziś można oglądać w internecie niemal wszystkie posiedzenia komisji i podkomisji, a o tajemniczych poprawkach do ustaw słyszy się zdecydowanie rzadziej. Jednak również obecnie zdarza się, że na posiedzeniach podkomisji projekty są zmieniane tak, że nie przypominają pierwowzoru. Tak było przykładowo z ustawą o leczniczej marihuanie, firmowaną przez posła Piotra Liroya-Marca.

Dlatego Julia Pitera, dziś europosłanka PO, twierdzi, że wprowadzenie wymogu sporządzania stenogramów to dobry pomysł. – Zapobiegnie to nielegalnemu wpływowi na stanowienie prawa i spowoduje większą dyscyplinę pracy posłów – komentuje.

Nie będzie to jednak tanie. Koszt jednego stenogramu to 565 zł, a w obecnej kadencji było już 817 posiedzeń podkomisji. W ubiegłych kadencjach było ich jednak zdecydowanie więcej, a zmiana ma wejść w życie po jesiennych wyborach parlamentarnych.

Reklama
Reklama

– Akurat cena nie jest najistotniejsza. Gdy prowadzi się działalność legislacyjną, trzeba być konsekwentnym – mówi prof. Bernacki.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Donald Tusk już w Pałacu Prezydenckim. Czego ma dotyczyć rozmowa?
Polityka
Węgry przyznały azyl kolejnym Polakom. Tajemnicza decyzja rządu Viktora Orbána
Polityka
Kto zostanie nowym szefem Polski 2050? Stawka większa niż kierowanie partią
Polityka
Nie udało się ze Ślązakami, uda z Grekami? Państwo może uznać kolejną mniejszość narodową
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama