- Ma kilka numerów telefonów. Nie oznacza to, że był szpiegowany. To tylko dodatkowe zabezpieczenie - powiedział agencji Reutera jeden z urzędników z otoczenia francuskiego prezydenta.
Rzecznik rządu Gabriel Attal powiedział, że protokoły bezpieczeństwa zostały zmienione w związku z doniesieniami o możliwości szpiegowania francuskich polityków.
Przeprowadzone międzynarodowe dziennikarskie śledztwo wykazało, że wykorzystując system Pegasus mogło dojść do szpiegowania dziennikarzy, prawników, działaczy prawy człowieka i urzędników w co najmniej kilku krajach.
W Izraelu, gdzie swoją siedzibę ma firma NSO, producent oprogramowano, zapowiedziano możliwość wprowadzenia ograniczenia eksportu oprogramowania szpiegowskiego. Firma twierdzi, że ich oprogramowanie jest wykorzystywane do walki z przestępczością i terroryzmem, zaprzecza wszelkim wykroczeniom.
Dziennik"Le Monde" i Radio France poinformowały we wtorek, że telefon Macrona znalazł się na liście potencjalnych celów inwigilacji przez Maroko. Oba media zastrzegły, że nie mają dostępu do telefonu Macrona i nie mogą sprawdzić, czy rzeczywiście był on szpiegowany.
Wobec rosnącego zaniepokojenia UE kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała dziennikarzom w Berlinie, że należy odmówić stosowania oprogramowania szpiegowskiego krajom, w których nie ma nadzoru sądowego.
Węgierscy prokuratorzy wszczęli w czwartek dochodzenie w sprawie licznych skarg otrzymanych w związku z tymi doniesieniami.