fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Girzyński o nowelizacji ustawy medialnej: Wrzutka

Zbigniew Girzyński
Fotorzepa, Jakub Czermiński
Nowelizacja ustawy medialnej to wrzutka, która ma odwrócić uwagę od tego, że w obrębie koalicji rządzącej toczy się ważniejszy spór dotyczący "Nowego ładu" PiS - ocenił na antenie TVN24 poseł Zbigniew Girzyński.

Grupa posłów PiS złożyła projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Nowelizacja dotyczy przepisu dotyczącego nadawania koncesji nadawcom radiowo-telewizyjnym należącym do kapitału zagranicznego.

- Myślę, że w dużej mierze to przede wszystkim wrzutka medialna - powiedział poseł Zbigniew Girzyński, pytany w TVN24 o nowelizację. Zaznaczył, że dla projektu ustawy nie ma większości w obrębie Zjednoczonej Prawicy. - A to oznacza, że ona (ustawa - red.) po prostu nie wejdzie w życie - ocenił.

- Po co w takiej sytuacji się taką ustawę w ogóle zgłasza wiedząc z góry, że szanse na jej przeprowadzenie są mizerne? Ona ma z jednej strony odwrócić uwagę od tego, że w obrębie koalicji jest także spór o wiele ważniejszy, dotyczący "Nowego ładu" (PiS) - mówił Girzyński, do niedawna poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Czytaj także:
Nowelizacja ustawy medialnej. Głos rzecznika Departamentu Stanu

- Część środowiska, zwłaszcza zdaje się wicepremier Jarosław Gowin, nie bardzo chce się zgodzić na niektóre przynajmniej podwyżki podatków, w związku z tym daje się mu pewną transakcję na tacy, tzn. my zgłaszamy także ustawę medialną, z którą się nie zgadzasz, żebyś mógł z honorem poprzeć coś, co do tej pory nie było przez ciebie lubiane, ale dzięki temu pokażesz, że wygrałeś coś innego. To jest po to zrobione, moim zdaniem - powiedział Zbigniew Girzyński.

Zdaniem posła, z drugiej strony projekt nowelizacji ma pokazać twardemu elektoratowi PiS: "zobaczcie, staramy się, walczymy, może się nie udaje, bo niestety ta większość jest jaka jest, ale nasze intencje są jasne - chcielibyśmy w tej sprawie, która jest dla nas i dla was ważna, zrobić porządek wedle naszego wspólnego wyobrażenia".

Pytany, czy prezes PiS Jarosław Kaczyński "zapalił zielone światło" dla projektu nowelizacji ustawy medialnej Zbigniew Girzyński odparł, że nie ma żadnego projektu ustawy zgłaszanego przez klub PiS, "pod którym nie podpisywałby się swoją zgodą" Kaczyński.

- Jarosław Kaczyński jest politykiem z dużą wiedzą, doświadczeniem (...) i on właśnie dlatego wiedząc, że ma potworny problem, że nie jest w stanie przekonać własnych koalicjantów do poparcia "Nowego ładu" chce zagrać czymś, aby pozwolić im wyjść z twarzą i poprzeć ten "Nowy ład"; kładzie na tacy dwie rzeczy, z których na jednej bardzo mu zależy, (...) że dzięki temu uda mu się odrobić straty polityczne i wygrać kolejne wybory (...), z drugiej strony kładzie ustawę medialną, na której też by mu zależało, chętnie by przyjął dwie, ale jest w stanie ją przegrać - mówił polityk oceniając, że taką strategię prezes PiS przyjął "ze względu na swoje doświadczenie i pewną wytrawność".

W złożonym projekcie zmiany obejmują art. 35. Obecnie przepisy mówią, że koncesja może być udzielona podmiotowi zagranicznemu, którego siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG). Nowelizacja stanowi, że "Koncesja może być również udzielona osobie zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem, że osoba taka nie jest zależna (...) od osoby zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie niebędącym państwem członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego".

Przepisy w takim kształcie mogą być podstawą do odmówienia odnowienia koncesji TVN, której większościowym udziałowcem są Amerykanie.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA