Prezydent i wiceprezydent Filipin wybierani są w oddzielnych głosowaniach.
Przeciwnicy Duterte uważają, że wystartuje on w wyborach na wiceprezydenta (konstytucja mu tego nie zabrania), aby pozostać przy władzy. W takim układzie kandydatem na prezydenta wspieranym przez Duterte musiałby być jego politycznych stronnik, który zrezygnowałby po wybraniu go na prezydenta co dałoby władzę obecnej głowie państwa.
Doradca prawny Duterte, Salvador Panelo, nazwał taki scenariusz mianem "naciąganego".
Sara Duterte-Carpio przez długie miesiące deklarowała, że nie zamierza ubiegać się o stanowisko prezydenta. Jednak, w ubiegłym tygodniu córka prezydenta, która zastąpiła go w roli burmistrza Davao, stwierdziła, iż nie wyklucza takiego startu.
W poniedziałek Duterte stwierdził, że nie chce, aby Sara uczestniczyła w wyborach, by oszczędzić jej "kaprysów polityki na Filipinach".
42-letnia polityk przewodzi w sondażu prezydenckim trzeci raz z rzędu. Oprócz niej w sondażu uwzględniono 14 innych polityków, w tym byłego boksera, niezwykle popularnego na Filipinach Manny'ego Pacquaio.