fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Andrzej Duda: Rok temu szczepionek nie było, a zakażeń tyle samo

PAP/Radek Pietruszka
- Czy możemy mówić o tym, że jeżeli liczba zachorowań w Polsce spadła w tej chwili do takiego poziomu dziennie, jak notowaliśmy dokładnie rok temu, czyli między 200 a 400 przypadków każdego dnia, to czy rzeczywiście możemy się cieszyć, że jest to efekt szczepienia, czy też efekt tego, że mamy takie, a nie inne warunki atmosferyczne, taka jest pora roku. W zeszłym roku nie mieliśmy szczepionki, a przypadków było tyle samo - mówił na konferencji GLOBSEC w Bratysławie prezydent Andrzej Duda.

Prezydent Andrzej Duda uczestniczy w 16. edycji konferencji GLOBSEC. W swoim wystąpieniu mówił o walce z pandemią koronawirusa i zmierzeniu się z problemami, które istniały przed wybuchem epidemii.

- Wszyscy mamy nadzieję, że pandemia się kończy i właśnie teraz jest ten moment, aby rozmawiać o czekających nas wyzwaniach, ale także by wyciągnąć wnioski z tego, co wydarzyło się z ostatniego ponad roku, co nas dotknęło, czemu nie udało się zapobiec, a co być może dzięki wspólnym wysiłkom będziemy w stanie zapobiec my lub osoby, które przyjdą po nas - mówił prezydent Andrzej Duda we wtorek w Bratysławie.

Prezydent podkreślił, że możliwość osobistego pojawienia się przywódców w Bratysławie to efekt ogromnego wysiłku służb medycznych oraz miesiącom wyrzeczeń związanych z licznymi ograniczeniami dotyczącymi pandemii.

Dziś żyjemy nadzieją, że ludzkość wyszła na ścieżkę powrotu do normalności, że wraz z pojawieniem się szczepionek, skutecznie zarządzamy tym kryzysem, choć oczywiście zawsze pozostaje otwarte pytanie, czy rzeczywiście tak jest. Mówię o tym nie tylko w tym wystąpieniu, bo to pytanie zadajemy sobie w naszych kuluarowych rozmowach również i my, prezydenci państw. To były tematów rozmów wczoraj, z prezydentem i premierami. To były także i tematy rozmów dzisiaj. Czy możemy mówić o tym, że jeżeli liczba zachorowań w Polsce spadła w tej chwili do takiego poziomu dziennie, jak notowaliśmy dokładnie rok temu, czyli między 200 a 400 przypadków każdego dnia, to czy rzeczywiście możemy się cieszyć, że jest to efekt szczepienia, czy też efekt tego, że mamy takie, a nie inne warunki atmosferyczne, taka jest pora roku. W zeszłym roku nie mieliśmy szczepionki, a przypadków było tyle samo.

- Chcąc patrzeć na to optymistycznie, mówię i mówimy: zbiegły się te dwa elementy - z jednego strony postępujący proces szczepień. W Polsce zaszczepiono już prawie 25 mln dawek w społeczeństwie, które ma 38 mln mieszkańców, więc to jest już duża populacja, która jest zaszczepiona przynajmniej jedną dawką. Wszyscy mamy nadzieję, że szczepienie doprowadzi do zgaśnięcia koronawirusa, ale oczywiście niestety pytanie czy to będzie tak do końca skuteczne jest przed nami.

- Niewiele jest na świecie zjawisk, które miałyby tak bardzo powszechny charakter, jak pandemia SARS-CoV-2. Ten niepozorny patogen zaatakował cały świat uderzając nie tylko w zdrowie publiczne, przynosząc śmierć i cierpienie. Ale przede wszystkim zachwiał społecznym poczuciem bezpieczeństwa, zachwiał fundamentami światowej ekonomii. Żadne społeczeństwo i żadna gospodarka nie oparły się kryzysowi

- W tym kontekście z całą stanowczością i całym przekonaniem chcę podkreślić, że jedyna skuteczna strategia popandemicznej odbudowy świata, w tym naszego regionu Europy Środkowej, to ta, która przewiduje globalną solidarność, zrozumienie i współdziałanie. Żaden kraj nie może czuć się bezpieczny, jeśli inne państwa wciąż zmagają się z epidemią i jej skutkami - 

- Solidarność także w dzieleniu się dostępem do szczepionek ma fundamentalne znaczenie. 

Celem musi być uniknięcie nowych podziałów: na lepszych i gorszych, na bogatszych i biedniejszych, na zaszczepionych i niezaszczepionych. To jest nasza wspólna walka, która wymaga powrotu do fundamentalnych wartości chrześcijańskich - o których przed chwilą pięknie mówił Jego Świątobliwość papież Franciszek - i humanistycznych.

Prezydent podkreślił, że "drugim zasadniczym wyzwaniem jest uznanie paradygmatu nieuchronności zmierzenia się z problemami, które istniały przed wybuchem pandemii, które nie zniknęły. - Spójrzmy tylko na najbliższe otoczenie w Unii Europejskiej. Rosja kontynuuje swoje działania i zapowiada dalsze kroki o charakterze imperialnego nacisku - mówił. 

- Możemy uratować ludzkość poprzez eradykację wirusa, ale pamiętajmy też o innych, równie groźnych chorobach trawiących świat: autorytaryzmie, imperializmie, naruszeniach prawa międzynarodowego i praw człowieka. To są to realne problemy, które istniały przed pandemią i do których musimy się konstruktywnie odnieść - powiedział.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA