fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Morawiecki: Atak hakerski był inspirowany na Kremlu

premier Mateusz Morawiecki
PAP/Przemysław Piątkowski
Cyberatak na polskich polityków i urzędników był kierowany "w szerokim rozumieniu z terenu Federacji Rosyjskiej" - powiedział premier Mateusz Morawiecki, powołując się na dane uzyskane od ABW. Apelował, żeby nie ulegać "tej prowokacji".

Wiceprezes Rady Ministrów, przewodniczący Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych Jarosław Kaczyński opublikował oświadczenie, w którym napisał, że "analiza naszych służb oraz służb specjalnych naszych sojuszników pozwala na jednoznaczne stwierdzenie, że atak cybernetyczny został przeprowadzony z terenu Federacji Rosyjskiej".

"Jego skala i zasięg są szerokie" - dodał Kaczyński.

O oświadczenie wicepremiera na konferencji prasowej zapytany został szef rządu Mateusz Morawiecki.

- Nie zamierzam wpisywać się w scenariusze pisane gdzieś na Kremlu najprawdopodobniej czy, według wiedzy, którą pozyskałem od Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, jest to rzeczywiście atak kierowany, można powiedzieć, w szerokim rozumieniu z terenu Federacji Rosyjskiej, i wszyscy powinniśmy sobie zdawać z tego sprawę - powiedział premier.

- Analiza danych, które przedstawiają nam nasze służby, jak również służby krajów zaprzyjaźnionych, partnerskich, potwierdza niestety tę tezę, że polscy politycy, urzędnicy różnych opcji politycznych, ale oczywiście w szczególności na pewno rządzący, zostaliśmy zaatakowani jako społeczeństwo, jako państwo, atakiem cybernetycznym spoza naszej granicy - dodał.

Premier mówił, że w 2012 r. domena premier.gov.pl została przejęta przez hakerów. - Niestety, takie ataki się zdarzają. Dzisiaj jest to bardzo niedobry atak na Polskę, atak, który dezintegruje społeczeństwo - ocenił.

- Właśnie dlatego apeluję, żebyśmy nie ulegali tej prowokacji - oświadczył.

Szef rządu zaznaczył, że należy zastanowić się, o co chodzi "twórcom tego ataku". - Chodzi im właśnie o to, żebyśmy się zajmowali tego typu pseudoinformacjami, które do nas docierają, fake newsami bardzo często i podgrzewanymi informacjami, które mają charakter przemieszany - czasami prawdziwy, czasami fałszywy - powiedział.

- A my chcemy zajmować się rządzeniem, "Polskim Ładem" (PiS), a nie odciąganiem uwagi polskich urzędników, polskich polityków od rządzenia - zadeklarował premier.

- Dziś dajmy pracować służbom, identyfikować dowody, zbierać te dowody, wyjaśniać bardzo dokładnie, zabezpieczać również bardzo wiele skrzynek, które padły ofiarą ataku hakerskiego z zewnątrz, niestety właśnie inspirowanego na Kremlu - oświadczył Mateusz Morawiecki.

W środę w Sejmie na tajnym posiedzeniu rząd przedstawił informację na temat cyberataków jakich ofiarą padł m.in. szef KPRM Michał Dworczyk. Hakerzy włamali się na prywatne konto mailowe ministra i przejęli jego korespondencję. Rzekome maile z tego konta są publikowane w rosyjskim serwisie Telegram.

"Po zapoznaniu się z informacjami przedstawionymi mi przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służbę Kontrwywiadu Wojskowego informuję, że najważniejsi polscy urzędnicy, ministrowie, posłowie różnych opcji politycznych byli przedmiotem ataku cybernetycznego" - czytamy w oświadczeniu Jarosława Kaczyńskiego.

Wicepremier zaapelował o "rozwagę i nie wpisywanie się w scenariusz operacji zaplanowanej przeciwko polskim urzędnikom i politykom różnych opcji, której jednym z głównych celów jest uderzenie w polskie społeczeństwo i destabilizacja naszego kraju".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA