fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Prezes Mesko odwołany po naszej publikacji o firmie

Fotorzepa/Michał Walczak
W piątek posadę stracił prezes zarządu Mesko S.A. Tomasz Stawiński. Tego dnia ukazał się artykuł „Rzeczpospolitej” o sytuacji w tym przedsiębiorstwie, zajmującym się produkcją amunicji i rakiet na potrzeby polskich sił zbrojnych.

Beata Perkowska, kierownik działu komunikacji Polskiej Grupy Zbrojeniowej, poinformowała w piątek, że rada nadzorcza Mesko S.A. zakończyła bez rozstrzygnięcia postępowanie kwalifikacyjne na funkcje prezesa zarządu, członka zarządu ds. rozwoju oraz członka zarządu ds. finansowych. – Jednocześnie rada nadzorcza podjęła decyzję o odwołaniu z dniem 23 kwietnia 2021 roku dotychczasowego prezesa zarządu Tomasza Stawińskiego i oddelegowaniu na to stanowisko na okres trzech miesięcy Roberta Burego, członka rady nadzorczej – dodała.

Stawiński prezesem tego największego w Polsce producenta amunicji i rakiet był od lipca 2018 roku. A o kłopotach Mesko również w piątek poinformowała „Rzeczpospolita”

Napisaliśmy, że zawiadomienie do prokuratury w sprawie firmy złożył senator KO Krzysztof Brejza. Dotyczyło ono dwóch projektów realizowanych przez Mesko, noszących nazwy 44,7 i 400.

Zdaniem senatora w ramach pierwszego z nich firma kupiło za granicą urządzenia do produkcji amunicji i prochu, płacąc za nie 2 mln euro, czyli według dzisiejszego kursu 9 mln zł. W zawiadomieniu do prokuratury napisał, że maszyny nie zostały uruchomione i straciły gwarancję. „Większość z tych maszyn składowana jest w nieodpowiednich warunkach w jednym z magazynów i de facto niszczeje” – dodał.

W piśmie do prokuratury opisał też losy projektu 400, który zakładał odbudowę fabryki prochu w Pionkach i przy okazji zwiększenie kompetencji firmy w dziedzinie technologii rakietowych i amunicji. Zdaniem senatora w 2020 roku nie wykonano niemal żadnego z zakładanych zadań.

Czy odwołanie prezesa ma związek z artykułem w „Rzeczpospolitej” i zawiadomieniem senatora? Były już prezes w rozmowie z PAP przyznał, że w uchwale rady nadzorczej nie podano przyczyn dymisji.

Decyzja mogła też być podyktowana konfliktową atmosferą w firmie. Pod koniec stycznia pisaliśmy, że związkowcy zarzucają zarządowi fatalną politykę kadrową, mnożenie posad „dla swoich” w administracji i na stanowiskach kierowniczych oraz kiepskie zarządzanie zakładem.

Innym powodem dymisji mogły być zmiany w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. W czwartek na prezesa PGZ powołany został Sebastian Chwałek, były wiceszef MSWiA i MON.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA