Reklama

Protesty w Rosji: Zatrzymano ponad 2000 osób. Wśród nich żona Nawalnego

W sobotę w całej Rosji odbywają się wiece poparcia dla zatrzymanego Aleksieja Nawalnego. Demonstracje rozpoczęły się we Władywostoku na wschodzie Rosji i rozszerzały się na zachód. Agencje informują, że zatrzymano już ponad 2000 osób. Na kilka godzin aresztowano żonę Nawalnego.

Aktualizacja: 23.01.2021 13:40 Publikacja: 23.01.2021 11:47

Foto: AFP

Aleksiej Nawalny, jeden z największych krytyków Władimira Putina, został zatrzymany w ostatnia niedzielę na lotnisku w Moskwie. Wrócił do kraju po kilkumiesięcznym pobycie w Niemczech, gdzie był leczony po zatruciu Nowiczokiem.

Wiele państw domaga się, by Rosja przeprowadziła w sprawie otrucia opozycjonisty rzetelne śledztwo. Kreml jednak odcina się od próby zabójstwa Nawalnego.

Wprost z lotniska Aleksiej Nawalny został przewieziony do aresztu, gdzie oczekiwał na wyrok sądu za łamanie przepisów zwolnienia warunkowego. Został skazany na 30 dni aresztu.

W całym kraju odbywają się protesty przeciwko zatrzymaniu Nawalnego. Do demonstracji wzywają jego zwolennicy. W czwartek zatrzymano rzeczniczkę prasową Nawalnego, Kirę Jarmysz, oraz współpracowników opozycjonisty z założonej przez niego Fundacji Walki z Korupcją.

Reklama
Reklama

Dziś demonstracje odbywają się w wielu miastach i miasteczkach Rosji. Nawet w Jakucji, gdzie temperatura spadła dziś do -51 stopni Celsjusza.

W Moskwie demonstracja rozpoczęła się o 12 polskiego czasu. Na ulicach jest  tłum ludzi, w drodze do  stolicy Rosji była widziana kolumna pojazdów wojskowych.

Po południu w mediach społecznościowych pojawiła się informacja o zatrzymaniu żony Aleksieja Nawalnego, Julii. Po kilku godzinach kobieta została zwolniona z aresztu.

Według nieoficjalnych informacji zatrzymano w całym kraju ponad 2000 osób. Nawalny wzywał swoich sympatyków do protestów, a władze ostrzały, by pozostać w domach, ponieważ istnieje ryzyko zakażenia koronawirusem. 

Reklama
Reklama

W centrum Moskwy zebrało się co najmniej kilkadziesiąt tysięcy osób. Oficjalnie władze informowały, że uczestników protestu było cztery tysiące.

Niektórzy protestujący skandowali "Putin to złodziej", a także "Hańba" i "Wolność dla Nawalnego!".

Według wstępnych informacji Rosjanie protestowali w 70 miastach.

Polityka
Co wiadomo o kosmitach i UFO? Donald Trump kazał ujawnić dane
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Stany Zjednoczone chcą powrotu do „ustawień fabrycznych” NATO
Polityka
Trump zainaugurował Radę Pokoju. „Prawie wszyscy przyjęli zaproszenie, a pozostali zrobią to wkrótce”
Polityka
Rada Pokoju Donalda Trumpa budzi opór Europy. Jeden kraj zaskakuje
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama