fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Bodnar: Gdy władza atakuje RPO, atakuje obywateli

Marta Muszel
- Jeżeli Rzecznik Praw Obywatelskich podobałby się rządzącym, to nie byłoby komu strzec praw obywatelskich - powiedział w TVN24 Adam Bodnar. Zadeklarował, że chce na stanowisku pozostać jeszcze ponad 14 miesięcy - do końca kadencji.

Kontrowersje wokół Adama Bodnara wybuchły niedawno po tym, jak Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur - którego zadania wykonuje Rzecznik Praw Obywatelskich - wydał oświadczenie w sprawie zatrzymania Jakuba A., 22-latka podejrzanego o zamordowanie 10-letniej Kristiny z Mrowin. Jakub A. przyznał się do zarzutów zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, znieważenia zwłok i podżegania do udziału w zabójstwie.

Rzecznik Praw Obywatelskich w komunikacie oświadczył, że podczas zatrzymania naruszono godność Jakuba A. oraz pogwałcono prawa człowieka. RPO skrytykował założenie podejrzanemu kajdanek zespolonych oraz to, że policjanci wyprowadzili mężczyznę z miejsca zatrzymania w takim stanie, w jakim go aresztowali, czyli bosego i niekompletnie ubranego.

Bodnar spotkał się z falą krytyki. Marszałek Senatu Stanisław Karczewski powiedział, że "rzecznik powinien się wreszcie dla świętego spokoju podać do dymisji". W obronie Bodnara wystąpił m.in. były przewodniczący Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Rzepliński.

- Od początku słyszę różnego rodzaju krytykę pod moim adresem, że się nie zajmuję tym, czym powinienem, że mam stanowiska zbyt wyraziste, że się mieszam w politykę, że budżetu nie dostanę. Cóż, taka jest rola rzecznika, że rzecznik nie jest od tego, żeby się podobać rządzącym - powiedział w TVN24 Adam Bodnar. - Jeżeli by się podobał rządzącym to znaczy, że nie byłoby komu strzec praw obywatelskich - dodał. Zadeklarował, że jego zadaniem jest służenie obywatelom i upominania się o wynikające z konstytucji gwarancje dla obywateli.

Bodnar oświadczył, że nie zamierza podawać się do dymisji i planuje pełnić funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich jeszcze przez rok, dwa miesiące i 11 dni.

Stwierdził, że gdy władza atakuje RPO, a media publiczne starają się poniżyć go i ograniczyć jego wiarygodność, to "jest tak, jakby uderzali w samych obywateli".

Rzecznik był też pytany o zarzuty, że wystąpił w obronie podejrzanego o brutalne zabójstwo, a nie przejął się tragedią rodziny zamordowanej dziewczynki.

- To jest taka argumentacja, która trochę jest postawiona na głowie, ponieważ za poczucie ogólne bezpieczeństwa w państwie jest odpowiedzialny premier, minister sprawiedliwości, prokuratura, policja. To oni mają dbać o bezpieczeństwo - odpowiedział RPO. Dodał, że jego zadaniem jest podejmować interwencję w obronie tych, "którzy w inny sposób nie mogą się poskarżyć czy zwrócić uwagę na to, że ich prawa powinny być szanowane".

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA