fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Marszałek Kuchciński karze posłów nielegalnie?

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Przepisy, na podstawie których Marek Kuchciński wraz z prezydium dyscyplinuje polityków, są niekonstytucyjne - wywodzi dwóch ekspertów.

Naruszenie powagi Sejmu, uniemożliwianie pracy izby, a nawet naruszenie spokoju lub porządku na terenie będącym w zarządzie Kancelarii Sejmu – z takich powodów posłowie mogą być ukarani obniżeniem uposażenia i diety o połowę na nawet trzy miesiące. Decyzje formalnie podejmuje Prezydium Sejmu, więc marszałek Marek Kuchciński i jego zastępcy. W praktyce decydują o tym członkowie prezydium z PiS. I robią to bardzo chętnie. W tej kadencji ukarali już posłów kilkanaście razy.

Przepisy, na podstawie których działają, mogą okazać się jednak niekonstytucyjne. Tak wynika z opinii dwóch konstytucjonalistów, prof. Ryszarda Piotrowskiego i prof. Marka Chmaja. Autorów opinii wskazała wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska z PO, a zapłaciła za nie Kancelaria Sejmu.

Z opinii wynika, że regulamin Sejmu jest niezgodny z konstytucją, w tym z art. 45, który mówi o prawie do sądu. Eksperci dopatrzyli się też naruszenia konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Chodzi głównie o to, że od decyzji o obniżeniu uposażenia posłowie nie mogą się odwołać do niezależnego organu, a jedynie złożyć wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy przez Prezydium Sejmu. „Ingerencja w prawa posłów do uposażenia i diety parlamentarnej, a więc w ich prawo majątkowe, które (…) podlega równej dla wszystkich ochronie prawnej, dokonywana poza kontrolą sądu, na mocy uchwały Prezydium Sejmu podlegającej rozpatrzeniu przez Prezydium Sejmu, jest niezgodna ze standardami demokratycznego państwa prawnego” – pisze prof. Ryszard Piotrowski.

Poseł PO Sławomir Nitras nie ukrywa, że poprosił wicemarszałek Kidawę-Błońską o pomoc w zamówieniu opinii. Jest osobą najczęściej karaną przez prezydium, a jak już pisaliśmy, pozwał Skarb Państwa i domaga się „zwrotu bezpodstawnie obniżonego uposażenia”.

– Opinie konstytucjonalistów pozwoliłem sobie przesłać do sądu – mówi Nitras. – Poważny marszałek, widząc takie opinie, zainicjowałby zmianę regulaminu Sejmu.

Centrum Informacyjne Sejmu twierdzi, że takich planów nie ma. „Przepisy, w myśl których jednym z przejawów odpowiedzialności regulaminowej posłów są skutki o charakterze finansowym, obowiązują od kilkunastu lat” – informuje „Rzeczpospolitą” CIS. Zauważa, że również od wielu lat obowiązuje środek odwoławczy, polegający na wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy przez prezydium. I dodaje, że prezydium już kilkakrotnie zmieniło swoje decyzje – również w przypadku Nitrasa.

Czy oznacza to, że konstytucjonaliści kwestionują przepisy, które funkcjonują od lat? Problem w tym, że dopiero w tej kadencji PiS dodał możliwość karania za „naruszenie powagi Sejmu”, co budzi największe kontrowersje. Za rządów PO można było tylko karać za utrudnienie pracy izby, co zdarzało się incydentalnie.

CIS nie chce komentować sprawy sądowej Nitrasa. W lutym pisaliśmy, że Kancelaria Sejmu wnosi o odrzucenie pozwu, powołując się na zasadę autonomii parlamentu. – Czy jeśli Kuchciński będzie miał stłuczkę, powie, że z uwagi na autonomię Sejmu nie podlega prawu o ruchu drogowym? To niedorzeczne – komentuje Nitras.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA