Polityka

Annegret Kramp-Karrenbauer szefową CDU. Zastąpiła Angelę Merkel

AFP
Politycy CDU wybrali Annegret Kramp-Karrenbauer na nową szefową partii. Zastąpiła na tym stanowisku Angelę Merkel. Kramp-Karrenbauer gwarantuje partii rządzącej w Niemczech stabilność wewnętrzną i harmonię. To ważne także dla Europy.

Faworyzowana przez Angelę Merkel Annegret Kramp-Karrenbauer nazywana AKK, sekretarz generalna CDU, uzyskała w pierwszej rundzie 45 proc. głosów delegatów zjazdu wybierającego w Hamburgu następcę Angeli Merkel na stanowiska szefa partii.

Drugie miejsce zajął Friedrich Merz otrzymując 39,2 proc. głosów. 15,7 proc. uzyskał trzeci z kandydatów Jens Spahn. W drugiej rundzie Annegret Kramp-Karrenbauer  zmierzyła się z Merzem.

Przed głosowaniem komentatorzy podkreślali, że Kramp-Karrenbauer ma największe szanse na zwycięstwo, jednak nie było wiadomo na kogo z dwójki rywali głosować będą zwolennicy Jensa Spahna.

Zwycięstwo AKK nikogo nie zaskoczyło. Wygrała w drugiej rundzie głosowania. Głosowało na nią 517 delegatów. Na Friedricha Merza 482.

Przemawiając na zjeździe, po raz ostatni w roli szefowej największej niemieckiej partii, Angela Merkel nie kryła, że jej sympatie są po stronie AKK, którą uczyniła w marcu tego roku sekretarz generalną partii.

Angela Merkel decyzję o rezygnacji z kierowania CDU ogłosiła pod koniec października. Na polityczną emeryturę zamierza odejść dopiero w 2021 roku.

Zwycięstwo Kramp-Karrenbauer oznacza, że może stanąć w przyszłości na czele rządu. To właśnie było stawką dzisiejszych głosowań na zjeździe w Hamburgu. CDU jest największą partią i bardzo prawdopodobne, że po upływie obecnej kadencji Merkel jej partia nadal będzie sprawować władzę. Nie wykluczone też, że odbędą się przedterminowe wybory być może już pod koniec przyszłego roku. 

AKK dała się poznać elicie partyjnej, także 1001 delegatom, którzy dokonali właśnie wyboru. Wiedzieli więc doskonale, że 56-letnia była premier Kraju Saary jest w pewnym sensie politycznym sobowtórem Angeli Merkel. To gwarantuje spokój i stabilność wewnętrzną przeżywającej ciężkie chwile partii, która traci wyborców na rzecz skrajnej populistycznej prawicy Alternatywy dla Niemiec (AfD). Jest też gwarancją, że CDU nie zmieni kursu w polityce wewnętrznej, co nie znaczy, że nastąpić musi przesunięcie akcentów. To oznacza bardziej restrykcyjną politykę imigracyjną, więcej akcentów konserwatywnych w sprawach światopoglądowych. 

To zresztą deklarowała nie tylko Annegret Kramp-Karrenbauer, ale w większym stopniu jej główny konkurent, 63-letni weteran partyjnych bojów, podkreślający swój konserwatyzm Friedrich Merz. Wygłosił zdecydowanie najlepsze przemówienie na zjeździe w Hamburgu. Zawsze słynął z niezrównanej elokwencji. Jego wybór oznaczałby napięcia pomiędzy szefem partii a szefową rządu, która wypchnęła go kiedyś z kierownictwa partii.

Jest wziętym adwokatem korporacyjnym, multimilionerem, co mocno się kłóci z wizerunkiem partii zwykłych ludzi, jaką chce być CDU.

Annegret Kramp-Karrenbauer ma niewielkie doświadczenie w polityce zagranicznej. USA zna słabo, była tam raz z oficjalną wizytą. Doskonale orientuje się w sprawach Francji.

W końcu land, którego była premierem, był po wojnie aż do 1954 roku pod bezpośrednim zarządem Francji. Nie są znane oficjalne opinie Kramp-Karrenbauer o Polsce. Za to ona sama, jak i pozostali kandydaci do schedy w partii po Merkel, wyjątkowo sporo i krytycznie mówili o Rosji i Nord Stream 2.

Nikt nie nawoływał otwarcie do wycofania poparcia CDU dla tego projektu. Nowa szefowa partii, twierdziła jedynie naiwnie, że drugiej nitki gazociągu można będzie nie wykorzystywać w pełni. Już po wybudowaniu, jako rodzaj presji na Moskwę, w zależności od dalszych działań Kremla. To i tak spora różnica w porównaniu z panią kanclerz, która dopiero niedawno przyznała, że Nord Stream 2 nie jest przedsięwzięciem czysto komercyjnym i ma podtekst polityczny.  

Nowo wybrana przywódczyni CDU jest też nieco bardziej konserwatywna niż Merkel, co podkreślała wcześniej dystansując się od wprowadzonej w ubiegłym roku instytucji małżeństw dla par jednopłciowych. 

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL