fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

"The Guardian": Populiści rosną w siłę. Najsilniejsi m.in. w Polsce

Fotorzepa/Jerzy Dudek
Partie populistyczne potroiły swoje poparcie w państwach Europy w ciągu ostatnich 20 lat, gwarantując sobie wystarczająco wiele głosów, by umieścić swoich przywódców na rządowych stanowiskach w 11 krajach Europy i rzucając wyzwanie porządkowi politycznemu na Starym Kontynencie - informuje "The Guardian".

"Guardian" zbadał jak radziły sobie partie populistyczne w wyborach w 31 państwach Europy w ciągu 20 lat. Do współpracy przy badaniu zaproszono 30 znanych politologów.

Z analizy wynika, że o ile w 1998 roku na populistów - prawicowych i lewicowych - głosowało w 31 analizowanych krajach 7 proc. wyborców, to obecnie poparcie dla nich sięga 25 proc. Prawicowi populiści zwiększyli poparcie z 4 do 14 proc., lewicowi - z 2 do ok. 5 proc. (pozostałe głosy są udziałem "innych formacji populistycznych").

Matthijs Rooduijn, politolog z Uniwersytetu w Amsterdamie, który kierował zespołem badaczy stwierdził, że dziś populiści stają się "coraz bardziej mainstreamowi". Jego zdaniem nie można zrozumieć wyniku referendum ws. brexitu czy wyboru Donalda Trumpa w USA bez uwzględnienia rosnącej roli populistów w polityce.

Populizm - jak pisze "The Guardian" - ustawia rywalizację polityczną jako bitwę między cnotliwymi, masami "zwykłych ludzi" a skorumpowanymi elitami - i przekonuje, że wola ludu musi triumfować.

"The Guardian" zauważa przy tym, że sukcesy odnoszą przede wszystkim prawicowi populiści - wśród których wymienia premiera Węgier Viktora Orbana i Matteo Salviniego z Ligi, współrządzącego Włochami. Z kolei lewicowi populiści - jak czytamy, obecnie zasiadają jedynie w greckim rządzie.

"The Guardian" wylicza, że obecnie 170,2 mln Europejczyków zamieszkuje kraje, w których w rządzie zasiada przynajmniej jeden polityk populistyczny, podczas gdy w 1998 roku jedynie 12,5 mln Europejczyków mieszkało w takich krajach.

Wśród krajów, w których populiści mają najsilniejszą pozycję, "The Guardian" wymienia Polskę, Czechy, Węgry, Włochy i Bułgarię. Prof. Cas Mudde z Uniwersytetu Georgii tłumaczy, że w Polsce i na Węgrzech Fidesz i PiS "przeszły transformację z partii niepopulistycznych w populistyczne".

Źródło: The Guardian
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA