Reklama

Sondaż: Czy w Polsce istnieje trójpodział władzy?

Czy w Polsce istnieje trójpodział władzy? Odpowiedź w sondażu SW Research dla serwisu rp.pl.

Aktualizacja: 03.08.2018 19:33 Publikacja: 03.08.2018 15:39

Sondaż: Czy w Polsce istnieje trójpodział władzy?

„Co prawda nikt nie powiedział tego wprost, lecz widać, że partia rządząca traktuje zasadę trójpodziału jak relikt PRL, przestarzały i uciążliwy nonsens, kłopotliwy i drażniący gorset” – stwierdziła Małgorzata Świeca, wspólnik w Kancelarii Prawnej Świeca i Wspólnicy Spółka komandytowa.

O tym, że w Polsce istnieje trójpodział władzy, przekonanych jest 34 proc. respondentów. Przeciwnego zdania jest największa grupa ankietowanych (40 proc.). Co czwarty badany nie umiał zająć w tej sprawie jednoznacznego stanowiska.

- Częściej zwolennikami tezy, że w Polsce nie ma trójpodziału władzy, są mężczyźni (45 proc.) osoby mające powyżej 50 lat (50 proc.), ankietowani o wykształceniu wyższym (44 proc.) oraz respondenci z miast liczących do 200 tysięcy mieszkańców (45 proc.) - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.

Według prof. Wawrzyńca  Konarskiego, politologa z Akademii Finansów i Biznesu Vistula, wyniki sondażu pokazują, że łącznie aż dwie trzecie badanych ma wątpliwości co do istnienia w Polsce trójpodziału władzy. - To wynik znamienny, jeśli skonfrontować go z narracją stosowaną tu przez polityków obozu rządzącego, wedle których przeprowadzane zmiany o charakterze prawno-ustrojowym mają służyć upodmiotowieniu społeczeństwa i reformowaniu państwa. Można sądzić, że w istocie jest zupełnie inaczej, to zaś będzie przekładało się najpierw na petryfikację podziałów socjo-politycznych w polskim społeczeństwie, a w dalszej perspektywie na ich pogłębianie. Dalszemu przekonaniu władz o konieczności kontynuacji działań rozpoczętych po wygranych wyborach w 2015 r., i pomijaniu przez nie ostrzeżeń w postaci krytycznych nastrojów społecznych, będzie towarzyszyć wzrost poczucia alienacji ze strony dużych grup społecznych wobec tychże władz i instytucji państwa. Wyrazem tejże może być eskalacja mowy nienawiści mogącej przechodzić w czyny nienawiści – kwituje prof. Konarski.

Reklama
Reklama

„John Locke uważał, że w takiej sytuacji, kiedy władza dokonuje zamachu na wolność i własność, a także na fundament ustrojowy, jakim jest podział kompetencji władzy, co powoduje utratę pokładanego w niej zaufania, lud jest upoważniony do nieposłuszeństwa. Także Monteskiusz zgadzał się, że taka sytuacja uprawnia obywateli do oporu wobec władzy lub nawet usunięcia jej siłą” – przypomina Paweł Łepkowski.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Kto będzie kandydatem PiS na premiera? Jarosław Kaczyński dokonał wyboru
Polityka
Marcin Horała porównuje SAFE do kredytu w Korei Południowej: Byliśmy w specyficznym momencie
Polityka
Spotkanie w sprawie uzdrowienia finansów ochrony zdrowia zakończyło się impasem
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama