Reklama

Tusk: Kaczyński na prezydenta? Stanąłbym do pojedynku

- Gdyby prezes PiS Jarosław Kaczyński zdecydował się kandydować w wyborach prezydenckich, to nie wahałbym się ani chwili i stanąłbym do takiego pojedynku - oświadczył Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej.

Aktualizacja: 13.07.2018 20:39 Publikacja: 13.07.2018 20:22

Tusk: Kaczyński na prezydenta? Stanąłbym do pojedynku

Foto: AFP

qm

Tusk pytany w TVN24 o swoje przyszłe plany polityczne, po zakończeniu drugiej kadencji na stanowisku szefa RE, powiedział, że "za wcześnie jest na spekulacje", ale zna "niektóre opinie czy życzenia".

- Ale jedno mogę powiedzieć dzisiaj - gdyby Jarosław Kaczyński zdecydował się kandydować (w wyborach prezydenckich), to nie wahałbym się ani chwili i stanąłbym do takiego pojedynku - zadeklarował. - Możecie w Polsce zapytać prezesa Kaczyńskiego, czy przyjmuje takie wyzwanie - dodał.

Dopytywany, czy to wiążąca deklaracja, były premier stwierdził, że "jest to takie badawcze pytanie o nastrój pana prezesa".

W wywiadzie dla TVN24 Tusk krytykował rząd PiS. - Dzisiaj władza wykonawcza, ci, którzy wygrali wybory powiedzieli bardzo otwarcie - i w tym sensie ja nie jestem zaskoczony - że oni rozumieją mandat, który uzyskali w wyborach, dzięki tym 38 proc. głosów, do robienia wszystkiego, na co tylko ma się ochotę - ocenił. 

- Ja jestem przywiązany bardzo do tego tradycyjnego modelu władzy, gdzie jednak władza wie, gdzie są ograniczenia. Władza, która chce rządzić bez żadnych ograniczeń - i to nie dotyczy tylko kwestii parlamentu, ale też np. sądów czy niezależnych mediów - to jest władza, która bierze na siebie wielkie ryzyko korupcji i zwyrodnienia - dodał Donald Tusk.

Reklama
Reklama

- Nie mam żadnych wątpliwości, obserwując to, co się dzieje w Polsce, ale też patrząc na to, co się dzieje w wielu krajach świata, i też jako historyk, że władza, która z taką zaciekłością chce poddać swojej kontroli sądownictwo, prokuraturę, będzie władzą bez hamulców, władzą o dużym poczuciu bezkarności. Na końcu władzą, która będzie poddana presji korupcyjnej, właśnie bez żadnych ograniczeń. Mówiąc wprost, władza, która podporządkuje sobie w całości sąd, prokuraturę, policję, a także niezależne media, bo przecież i tu apetyty widać bardzo wyraźnie, jest władzą, która bardzo szybko przekształci demokrację w kleptokrację, czyli mówiąc po ludzku – rządy złodziei. To nie jest tylko polski problem. Władza, która nie ma ograniczeń i kontroluje sądy, na końcu jest władzą, która po prostu bezkarnie kradnie - stwierdził. - Warto obronić system, w którym sądy są niezależne od polityków - dodał.

Tusk dodał, że spór o to, czy w Polsce ważniejsza jest konstytucja czy władza, został zauważony na świecie. - Z punktu widzenia nie tylko Brukseli, ale też wielu moich koleżanek i kolegów, premierów, prezydentów, włącznie z prezydentem Trumpem, mimo że on może się wydawać dzisiaj taki czasami ekstrawagancki i ze skłonnościami do rządów silnej ręki, ale konstytucja ich krajów jest ciągle rzeczą najważniejszą i nie śmieliby przeciwko konstytucji własnego kraju występować - mówił.

- Ten spór jest zauważany na świecie, ale to nie jest tak, żeby przywódcy europejscy czy światowi wnikliwie analizowali, jaka jest dzisiejsza sytuacja, konkretna, pani prezes Małgorzaty Gersdorf. Ja z oczywistych względów osobiście nie mam wątpliwości, ale może dlatego, że należę do tego - może już niemodnego - obozu politycznego, dla które konstytucja powinna być ponad partiami politycznymi a nie odwrotnie - deklarował Tusk.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
„Najpierw polskie"? Eksperci oceniają nowe plany rządu
Polityka
Nowy sondaż: KO nadal na czele. PiS nie ma większości bez dwóch Konfederacji
Polityka
Karol Nawrocki zaproszony przez Donalda Trumpa do Rady Pokoju
Polityka
Jak dyscyplinuje Grzegorz Braun. Partii nie można krytykować nawet po odejściu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama