fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Jak kraje Europy wspierają podatkowo rodziny

123RF
Rozwiązania z Europy mogą być wzorcem w nowym jednolitym podatku. Ważne, by były konsekwentnie stosowane.

Ze skąpych wypowiedzi ministra Henryka Kowalczyka o nowym jednolitym podatku niewiele można się dowiedzieć o przyszłym systemie wsparcia rodzin. W niedawnej wypowiedzi prasowej stwierdził jedynie, że ulgi na dzieci i wspólne opodatkowanie małżonków „zostają, bardzo podobne jak obecnie". Jeśli minister dotrzyma słowa, może to oznaczać utrzymanie odliczenia od podatku 1112,04 zł rocznie. Rodziny z jednym dzieckiem korzystają z tej ulgi tylko wtedy, gdy zarabiają łącznie mniej niż 112 tys. zł rocznie.

Hojna Francja

Ta metoda wsparcia do niedawna wyglądała dość skromnie na tle innych państw europejskich. Wniosek taki nasuwa się po przejrzeniu ubiegłorocznego raportu firmy doradczej PwC o ulgach podatkowych i świadczeniach rodzinnych w UE. Firma przyjęła jako model analityczny rodzinę składającą się z dwojga rodziców zarabiających średnią pensję w danym kraju oraz dwójki dzieci w wieku szkolnym. Okazało się, że przy wykorzystaniu wspólnego opodatkowania małżonków i ulgi rodzinnej korzyści sięgnęły zaledwie 2,4 proc. zarobków rodziców. Po wprowadzeniu programu „500+" łączne wsparcie przekroczyło wprawdzie 8 proc., ale wciąż daleko nam do poziomu Francji czy choćby Słowenii, gdzie ulgi i świadczenia dają takiej parze 12–13 proc. korzyści.

Francuskie rodziny korzystają dziś ze wsparcia o wiele szerszego niż polskie. Mogą odliczyć od dochodu m.in. połowę kosztów pozadomowej opieki nad dzieckiem do siedmiu lat (np. opłat przedszkolnych), połowę wydatków na pomoc domową, a w całości – alimenty na dziecko. Mogą otrzymać zasiłek w wysokości co najmniej 130 euro miesięcznie na każde dziecko. Te z co najmniej trójką dzieci otrzymują dodatkowo 82 euro miesięcznie.

Do tego dochodzi bardzo istotny, zwłaszcza dla wielodzietnych rodzin, tzw. iloraz rodzinny. To sposób obliczania podstawy opodatkowania, polegający na tym, że dochód małżonków dzieli się na wszystkich członków rodziny i dopiero od takiej kwoty nalicza podatek. Dzięki temu zmniejsza się progresja, czyli później wpada się w wyższe progi podatkowe. Iloraz może dotyczyć nie tylko rodziców i dzieci, ale i dziadków, jeśli mieszkają z resztą rodziny. W ten sposób rodzina z dwójką dzieci uzyskująca ten sam przychód co osoba rozliczająca się samodzielnie może zapłacić francuskiemu fiskusowi nawet pięć razy niższy podatek.

Iloraz rodziny, choć w nieco mniej korzystnej formie, stosują także Belgia i Portugalia.

Podatkowe i gotówkowe wsparcie dzieci
Rzeczpospolita

Z raportu PwC wynika, że spore wsparcie rodziny ulgami i zasiłkami ma Słowenia. Wynoszą one 12,7 proc. dochodów modelowej rodziny. To zasługa hojnych ulg: za jedno dziecko można odliczyć od dochodu rocznie niemal 2,5 tys. euro, a za piątkę – aż 23 650 euro.

Wprowadzenie takich systemów może być jednak zbyt kosztowne dla polskiego budżetu, i tak mocno obciążonego 500+.

Niewykluczone, że rząd zdecyduje się na model niemiecki, gdzie rodzinom z dziećmi przysługują świadczenie pieniężne (zwane Kindergeld) i ulga podatkowa, ale z obu naraz nie można korzystać. Kto korzysta z Kindergeld, dolicza jego kwotę do podatku.

Niemcy: albo ulga, albo zasiłek

Niemieccy rodzice mogą potraktować jako koszt podatkowy 2/3 wydatków na przedszkole, żłobek czy opiekunkę do dziecka (do 4 tys. euro rocznie na dziecko). Rodziny o niskich dochodach mogą skorzystać z odliczenia tzw. minimum egzystencji. Maksymalna kwota tego udogodnienia może wynieść niemal 8,5 tys. euro.

W ramach upraszczania systemu podatkowego można też zlikwidować ulgę rodzinną. Nie ma jej np. w systemie brytyjskim. Zdecydowano, że wsparcie rodzin jest realizowane przez hojne zasiłki rzędu 26 tys. funtów (ok. 35,5 tys. euro) rocznie. Podatkowym udogodnieniem, choć niezwiązanym bezpośrednio z polityką rodzinną, jest też wysoka kwota wolna od podatku (10 tys. funtów, czyli ok. 14,5 tys. euro).

Jak zauważa Joanna Narkiewicz-Tarłowska, doradca podatkowy i dyrektor w PwC, kraje członkowskie UE mają swobodę w kształtowaniu ulg rodzinnych i zasiłków, więc nasze władze mają w tej kwestii wolną rękę.

– Różnie jednak wygląda skuteczność takich instrumentów. Są one mało skuteczne np. w Niemczech czy Austrii, gdzie wciąż na dzietność działają pewne czynniki kulturowe, m.in. propagowany kiedyś w Niemczech model rodziny 2+1 – zastrzega ekspertka.

Dane Eurostatu potwierdzają tę opinie. O ile współczynnik dzietności we Francji jest najwyższy w UE i wynosi 1,98, o tyle w Niemczech, gdzie zachęty do wychowywania dzieci są też atrakcyjne, zaledwie 1,4.

Zdaniem Narkiewicz-Tarłowskiej da się jednak zauważyć ogólny trend, w którym państwa konsekwentnie stosujące ulgi podatkowe i wsparcie dla rodzin odnotowują zwiększenie liczby urodzeń.

– Najskuteczniejsze wydają się rozwiązania stabilne i konsekwentnie stosowane przez wiele lat. Ważne są też gwarancje ich stosowania, tak jak np. w Irlandii, gdzie podstawą systemu ulg jest pakt społeczny – komentuje Joanna Narkiewicz-Tarłowska.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA