fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Nagrody w konkursach sportowych opodatkowane PIT - interpretacja podatkowa

Adobe Stock
Wygrane w konkursach sportowych organizowanych na firmowym festynie trzeba opodatkować – twierdzi skarbówka.

Żelazko za sukces w przeciąganiu liny i torby za zwycięstwo w meczu siatkówki. Dla fiskusa to korzyści majątkowe, które należy opodatkować.

Przekonała się o tym spółka produkująca sprzęt gospodarstwa domowego, która co roku organizuje zakładowy festyn. Zapraszani są pracownicy wraz z rodzinami, osoby współpracujące z firmą, kontrahenci, przedstawiciele lokalnych władz. Udział jest dobrowolny.

Główny cel imprezy to integracja. Są na niej występy artystyczne, pokaz sztucznych ogni, dużo atrakcji dla dzieci. A także obfite menu: kiełbasa, pierogi, bar z piwem.

Goście biorą też udział w sportowych i zręcznościowych konkursach, np. przeciągania liny, czy meczach siatkówki. Zwycięzcy dostają nagrody: koszulki, torby, słuchawki, żelazka, elektryczne szczoteczki. Ich wartość nie przekracza 200 zł.

Czytaj też:

Dla kogo korzyści

Spółka zapytała o skutki podatkowe imprezy. Argumentowała, że nie musi naliczać uczestnikom przychodu, ponieważ to ona uzyskuje główne korzyści z festynu. Uczestnicy się integrują, umacniają więzi z firmą, polepsza się komunikacja, rośnie motywacja i wydajność pracy. Ma to przełożenie na działalność spółki. Przychodu nie uzyskują też zwycięzcy konkursów, są one bowiem częścią festynu. I to spółka uzyskuje korzyści z tego, że uczestnicy imprezy dobrze się bawią.

Fiskus nie miał jednak wątpliwości, że wygrane w konkursach to korzyść majątkowa dla ich zwycięzców. Łatwo ją wyliczyć, bo jest znana jednostkowa wartość każdej nagrody. Organizator musi więc naliczyć przychód zwycięzcom.

Czy z powodu niskiej wartości nagród można zastosować zwolnienie podatkowe? Chodzi o art. 21 ust. 1 pkt 68 ustawy o PIT, zgodnie z którym wolne od daniny są wygrane w konkursach z dziedziny nauki, kultury, sztuki, dziennikarstwa i sportu do 2 tys. zł. Spółka we wniosku o interpretację zapewniała, że przekazywane trofea tego limitu nie przekraczają. Mimo to skarbówka nakazała je opodatkować.

Dlaczego? Otóż zdaniem fiskusa organizowane przez spółkę zawody nie są konkursami. Powołał się na definicję słownikową, zgodnie z którą konkurs to „impreza, przedsięwzięcie o charakterze artystycznym, rozrywkowym, sportowym, mające określony program i dające możliwość wyboru przez eliminację najlepszych wykonawców, autorów danych prac itp. zwykle wyróżnionych nagrodami". Z tego wniosek, że powinien być sformalizowany, czyli mieć regulamin określający porządek oraz zasady wyłaniania zwycięzców. Regulamin trzeba ogłosić uczestnikom.

Ma być regulamin

Jaki to ma związek z organizowaną przez spółkę imprezą? Otóż we wniosku o interpretację napisała, że nie posiada regulaminu przeprowadzania konkursów. Dlatego skarbówka uznała, że nagrody nie są zwolnione z podatku. I nakazała spółce naliczyć przychód oraz wysłać informację do urzędu skarbowego (a także nagrodzonym osobom).

Fiskus zgodził się natomiast ze spółką, że sam udział w festynie (i korzystanie z oferowanych tam atrakcji) nie powoduje powstania przychodu u uczestników. Tak wynika z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 8 lipca 2014 r. (sygn. K 7/13). Podkreślono w nim, że przychód można naliczyć tylko wtedy, gdy konkretna osoba otrzymuje określone świadczenie dające jej korzyści majątkowe. A nie wtedy, gdy ktoś zostanie zaproszony na imprezę i z tego zaproszenia skorzysta. Trudno bowiem uznać, że zwiększył się z tego powodu jego majątek albo że zaoszczędził sobie wydatków.

Numer interpretacji: 0115-KDIT2-2.4011.488.2018.6.MM

Opinia dla „rzeczpospolitej"

Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy w kancelarii PBC

Organizacja imprezy integracyjnej to dla firmy wiele obowiązków, także podatkowych. Doskonale pokazuje to opisana interpretacja. Wynika z niej, że organizator festynu nie może puszczać wszystkiego na żywioł, musi swoje działania sformalizować. Jeśli robi na imprezie konkursy, powinien przygotować ich regulaminy. Nie jest to trudna sprawa. Taki składający się z paru punktów (na czym polega rywalizacja, jakie są nagrody za zwycięstwo) regulamin można sporządzić na kartce papieru. I zachować dla celów dowodowych. Inaczej mogą się pojawić problemy ze skarbówką, która, jak widać, potrafi wykorzystać każdy pretekst, żeby odmówić prawa do podatkowego zwolnienia.

Oczywiście można też argumentować, że nagrody nie mają wartości użytkowej i u zwycięzców konkursów w ogóle nie powstaje przychód (bo ich majątek się nie powiększa).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA