Reklama

Wacław Seweryn Rzewuski. Syn zdrajcy, Złotobrody Emir

Krąży o nim wiele legend i barwnych opowieści, a wszystkie wypada poprzedzić ostrożnym „podobno". Na szczęście niezwykłe losy Wacława Seweryna Rzewuskiego, podróżnika, poety i miłośnika Orientu, wreszcie doczekały się porządnego opracowania.
Dzieło Rzewuskiego bogato ilustrowane przez autora

Dzieło Rzewuskiego bogato ilustrowane przez autora

Foto: aleksandra toborowicz

Był natchnieniem dla naszych poetów, malarzy, podróżników. Mickiewicz poświęcił mu „Farysa", Słowacki uwiecznił w „Dumie o Wacławie Rzewuskim", Wincenty Pol nazwał go „Hetmanem Złotobrodym". Pojawiał się także na obrazach Juliusza Kossaka i Piotra Michałowskiego. Zafascynował nawet charyzmatycznego twórcę teatru Jerzego Grotowskiego. Życie miał takie, że można by nakręcić o nim nie film, a serial. I mógłby on przyćmić barwnością i rozmachem słynne dzieło Davida Leana „Lawrence z Arabii". Zwłaszcza że nasz bohater pojawił się 100 lat wcześniej.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama