fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kiedy odyseja transhumanizmu może się rozpocząć? Dopiero kiedy Bóg umrze

Mirosław Owczarek
Śmierć człowieczeństwa dokona się nie wskutek presji, jaką wywrze na nim powstałe z popiołów totalitarne państwo. Dokona się w imię praw człowieka i konsumenta.

Zacznie się niewinnie. Więcej nawet: już się zaczęło. Od tego, że na miejsce zniszczonego kawałka stawu biodrowego wstawiamy endoprotezę. Od tego, że odciętą dłoń zastępuje skomplikowany mechanizm, którego pięcioma palcami możemy chwytać i przenosić rzeczy niemal równie dobrze, jak prawdziwą, naturalną dłonią. Od tego, że procesy życiowe ludzkiego organizmu zdolni jesteśmy podtrzymywać bardzo długo. Tym samym dzięki, a może raczej z winy nowoczesnej aparatury, już dziś wysyłamy na śmietnik pojęcie naturalnej śmierci. Nie umieramy wtedy, gdy zawodzi nas ciało. Umieramy, kiedy zostaniemy odłączeni od zasilających je przewodów i pomp.

A to dopiero początek. Pójdziemy dalej. O wiele dalej. Bądźmy realistami: nie odmówimy sobie żadnej władzy, której zdobycie podpowie nam nasz pomysłowy umysł. Zwłaszcza takiej, która uczyni nas bogami. Proroctwo Nietzschego wypełni się, choć inaczej, niż spodziewałby się tego autor „Tako rzecze Zaratustra". Człow...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA