fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Stephen King. Malarz małomiasteczkowego szaleństwa

Zło bierze się u Kinga z reguły nie wiadomo skąd. To zbiór niemal fizycznych zakłóceń ziemskiej równowagi. Na zdjęciu Stephen King na planie „Smętarza dla zwierzaków” w reż. Mary Lambert z 1989 r., w którym sam wystąpił w drugoplanowej roli
AFP
Książki Stephena Kinga zaczynają się jak normalne powieści obyczajowe. To, że tak wielką wagę przywiązuje w nich do szczegółu, także tego społecznego, czyni z niego nie tylko kronikarza najnowszych dziejów Ameryki, lecz także odkrywcę mrocznego wnętrza człowieka.

W Polsce nie wydano nigdy kompendium wiedzy na temat całej artystycznej działalności Kinga" – napisał dumnie Robert Ziębiński. Ma rację. Jego „Stephen King. Instrukcja obsługi" to ewenement na skalę europejską. A przecież to nic bardziej oczywistego, niż zebrać wszystko co dotyczy twórczości 72-letniego amerykańskiego pisarza. Autor 61 powieści i 10 zbiorów opowiadań, wydawanych nadal na całym świecie w wielomilionowych nakładach, stał się magiem, kreatorem zbiorowej wyobraźni kolejnych pokoleń. Od 1974 roku, kiedy wydał swoją „Carrie", do dziś. Nic nie pomoże zbywanie go jako twórcy „niepoważnych" horrorów.

Ziębiński ma prawo do dumy. Zaczyna od krótkiego zarysowania nie tyle może nawet biografii, ile roli, jaką odgrywał Stephen King w Ameryce i na świecie. I objaśnienia, dlaczego sam pisarza uwielbia. Potem podąża za kolejnymi książkami, do każdej dołączając adaptacje filmowe. Ja naliczyłem ich 90, według Ziębińskiego jest ich ponad 120. Naw...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA