fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wałki i mandolina

Fotorzepa/ Dominik Pisarek
Ostatnio za sprawą mojej sześcioletniej córki przypomniałem sobie postać pisarza Roalda Dahla, na którego książkach nauczyłem się angielskiego jako dziecko. Dziś razem z córką wracam do „Charliego i fabryki czekolady" albo „Matyldy", ale godne polecenia są właściwie wszystkie jego książki dla dzieci - mówi Marcin Masecki, pianista.

Trafiłem także na jego świetną biografię „Roald Dahl. Mistrz opowieści" autorstwa Donalda Sturrocka. A Dahl miał bardzo ciekawe życie. Był pilotem w trakcie II wojny światowej, w Stanach Zjednoczonych był brytyjskim szpiegiem. Zaprzyjaźnił się nawet z Waltem Disneyem i pracował z nim nad filmem, który niestety nigdy nie powstał.

Kiedyś słuchałem bardzo dużo starych nagrań fortepianowych z wałków, czyli z epoki przedmikrofonowej z pierwszych dziesięcioleci XX wieku. Najlepsze były wałki firmy Welte-Mignon, na których nagrywali wszyscy wielcy pianiści tamtego okresu. Dla mnie bardzo ciekawa jest wydana niedawno podwójna płyta z utworami Ignacego Jana Paderewskiego – „Paderewski on Welte-Mignon". To przede wszystkim bardzo dziwna muzyka. Wątpię, że ten wybitny pianista właśnie tak grał. Wałki to nieidealne mechanizmy rejestrujące, nie oddają w stu procentach tego, co gra pianista. Ale właśnie ta nieudolność maszyny w połączeniu z interpretacją znanego muzyka tworzą ba...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA