Reklama

Zakląć swojsko w raju utraconym

Debiutancka gra komputerowa warszawskiego studia Polyamorous przenosi graczy do alternatywnego świata, w którym Trzecia Rzesza zdążyła wyprodukować bombę atomową. Efektem jej użycia jest koszmarna zima, która trwa już od kilkunastu lat i nic nie wskazuje, by miała się szybko skończyć. Konkretniej akcja „Paradise Lost" (Raj utracony) toczy się w latach 60. XX wieku. Główny bohater, nastoletni Szymon, żyje w zdewastowanym świecie, gdzie niedobitki konfliktu walczą o przetrwanie. Pewnego dnia chłopiec natrafia na zapomniany bunkier. W jego wnętrzu odkrywa tajemnicę, której rozwikłanie zajmuje mu długie godziny. Gra należy bowiem do cieszącego się niesłabnącą popularnością gatunku zwanego „symulatorami chodzenia".
Zakląć swojsko w raju utraconym

Foto: materiały prasowe

Produkcje tego typu przypominają interaktywne książki. Polegają na odkrywaniu historii zapisanych na taśmach, płytach czy kartkach walających się w rozmaitych lokacjach, czasem wyciąganiu wniosków z nielicznych napotkanych postaci. Nie ma tu walk znanych z klasycznych strzelanin czy skomplikowanych zagadek typowych dla przygodówek. Zagłębienie się w cudze wspomnienia wymaga czasami ruszenia głową, uruchomienia jakiegoś urządzenia czy dostania się w określone miejsce.

Nie inaczej jest i w tej grze. Bohater nieśpiesznie spaceruje po bunkrze, przegląda papierzyska, zagląda we wszystkie możliwe kąty, czasem komentując jakieś fakty w języku angielskim. Najwyraźniej język ten zyskał po wojnie status oficjalnego, polski pojawia się jednak w zapiskach z przeszłości. Ba, Szymonowi zdarza się też po „swojsku" zakląć. To ciekawy pomysł, który buduje klimat rozgrywki na równi z dopracowanymi wnętrzami bazy i mrożącą krew w żyłach opowieścią. „Paradise Lost" wciąga i niepokoi. Okazuje się przyjemną grą i całkiem niezłym dowodem talentu rodzimych deweloperów!

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama