fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Platforma Obywatelska

Siemoniak: PO może złożyć dwa protesty wyborcze

Fotorzepa/ Roman Bosiacki
We wtorek PO zdecyduje, czy złożyć protesty wyborcze do Sądu Najwyższego. - To nie są sytuacje złego przeliczenia głosów, tylko zasadniczej wątpliwości - powiedział wiceszef PO w programie "Gość Wydarzeń".

Wątpliwości dotyczą dwóch okręgów.

W okręgu nr 2 w Legnicy przy nazwisku kandydata z KW Polska Lewica, Sławomira Klimka, znalazło się takie samo logo, jakiego używała w wyborach koalicja SLD, razem i Wiosna.

Z kolei w okręgu 59 - suwalsko-łomżyńskim, gdzie miał startować zmarły Kornel Morawiecki, kandydata na jego miejsce zgłoszono 13 dni przed wyborami, podczas gdy może się to stać najpóźniej 15 dni przed głosowaniem.

Jak mówił Siemoniak, mogłyby to być powody do złożenia protestów wyborczych, ale na razie obydwa przypadki są analizowane przez prawników PO.

Siemoniak podkreślił, że gdyby złożono te protesty, będą one dotyczyć zasadniczych wątpliwości, a nie kwestii błędnego przeliczenia głosów.

Pytany o kandydata na szefa klubu PO w Sejmie, Siemoniak zasugerował, że osobą, która jest w stanie pogodzić wszystkich, jest Izabela Leszczyna.

Polityk PO skrytykował słowa Joanny Muchy, która należy do grona  zwolenników usunięcia Grzegorza Schetyny ze stanowiska szefa Platformy.

Choć Mucha stwierdziła, że problemy trzeba rozwiązywać wewnątrz partii, a nie w mediach, oceniła jednak, że jeśli dziś PO nie zdecyduje się na zmianę lidera, to odda pole lewicy, a sama będzie schnąć.

Według Grzegorza Siemoniaka są to słowa, które paść nie powinny, a takie "hałaśliwe rozliczenia" nikomu nie służą.

Źródło: Polsat News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA