fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzeł innowacji

Prawa autorskie w startupach

Shutterstock
Większość innowacyjnych przedsięwzięć w dużej mierze opiera się na własności intelektualnej. Na co trzeba uważać?

Aż połowa młodych firm w Polsce twierdzi, że ich produkt jest nowością w skali globalnej, reszta zaś – że ulepsza istniejące rozwiązania – wynika z raportu Fundacji Startup Poland.

W startupach pierwszym krokiem do sukcesu jest właśnie pomysł. To cenny zasób przedsięwzięcia – dlatego trzeba o niego dbać i uporządkować wszystkie zagadnienia związane z prawami autorskimi. Prawa te dzielą się na dwa typy: osobiste i majątkowe. Te pierwsze są niezbywalne. Przysługują autorowi dzieła i obejmują takie kwestie, jak prawo do podpisywania utworu czy nadzoru nad sposobem korzystania z niego. Natomiast prawa autorskie majątkowe wiążą się z uzyskiwaniem korzyści z racji rozporządzania utworem.

Bez umowy ani rusz

– To właśnie prawa autorskie majątkowe są dla startupów istotne, gdyż często to właśnie dzięki nim dany projekt generuje przychody. W związku z tym kluczowe jest, żeby w sposób prawidłowy przenieść te prawa na przedsiębiorstwo (np. spółkę), w ramach którego realizuje się projekt lub żeby udzielić odpowiednich licencji – radzi Michał Jeleń, prawnik z kancelarii Brysiewicz i Wspólnicy. Przestrzega, że zaniedbanie w tej kwestii może w przyszłości skutkować wysokimi roszczeniami pieniężnymi, wysuwanymi przez autora takiego dzieła za bezprawne czerpanie z niego przychodów.

Należy pamiętać, że przeniesienie praw autorskich wymaga formy pisemnej, a umowa taka powinna zawierać kilka kluczowych elementów. Mowa tu w szczególności o precyzyjnym określeniu utworu, wyraźnym wskazaniu zakresu jego użytkowania i wysokości wynagrodzenia (lub bezpośrednim wskazaniu nieodpłatnego charakteru przeniesienia).

Eksperci podkreślają, że w przypadku pominięcia tych zapisów autor ma możliwość dochodzenia wynagrodzenia, nawet jeśli nie zostało ono wskazane w umowie. Ważne jest również wskazanie momentu przejścia praw. Co do zasady przechodzą one na nabywcę w momencie zawarcia umowy lub zapłaty wynagrodzenia. Jednak w przypadku pominięcia tych zapisów często się przyjmuje, że dzieje się to w momencie „wydania" utworu – co może jednak stanowić ryzyko zarówno dla autora, jak i dla nabywcy takich praw.

Diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach. Trzeba na przykład mieć na uwadze, że przepisy wykluczają możliwość przekazania majątkowych praw autorskich do wszelkich przyszłych utworów.

– A co za tym idzie, w umowie konieczne jest precyzyjne określenie dzieła, do którego przekazywane są prawa, jeśli nie istnieje ono jeszcze w momencie zawierania umowy – podkreśla prawnik z kancelarii Brysiewicz i Wspólnicy. Zaznacza, że precyzyjne określenie dzieła jest korzystne dla obu stron, ponieważ wyklucza późniejsze potencjalne spory.

Nie warto zwlekać

Im szybciej młody przedsiębiorca zacznie myśleć o swoim biznesie w kontekście uregulowań prawnych, tym lepiej. Już na samym początku swojej przygody z biznesem musi pamiętać, żeby nie ujawniać tajemnic przedsiębiorstwa potencjalnym kontrahentom bez uprzedniego podpisania z nimi porozumienia o zachowaniu poufności.

– Dobrze jest również już na początku działalności opracować i wdrożyć plan ochrony własności intelektualnej firmy, aby zminimalizować ryzyko niepotrzebnego ujawnienia cennych informacji – radzi Jakub Słupski, adwokat z kancelarii Patpol Legal. Dodaje, że nigdy nie jest jednak za późno, aby zacząć myśleć o ochronie własności intelektualnej. Jeśli dzieje się to w późniejszej fazie działalności startupu, to punktem wyjścia powinien być profesjonalny audyt zasobów własności intelektualnej pozostających w dyspozycji przedsiębiorstwa.

– Musi on przede wszystkim obejmować ustalenie jakiego rodzaju prawa firmie przysługują i czy nie są one obciążone ryzykiem prawnym, takim jak roszczenia osób trzecich. Często problemy tego rodzaju powoduje niewłaściwe sformułowanie umów z podwykonawcami. Na przykład brak zawarcia skutecznej umowy dotyczącej praw autorskich do logotypu firmy z projektującym go grafikiem może mieć dalekosiężne konsekwencje dla naszej marki – wskazuje Słupski. Celem audytu jest więc wyłapanie czynników ryzyka i wskazanie sposobów ich usunięcia.

– Czasami taki audyt warto uzupełnić o wycenę praw własności intelektualnej znajdujących się w naszym portfolio – podsumowuje ekspert.

Ważne dla startupów

O czym powinien pamiętać młody przedsiębiorca w zakresie ochrony własności intelektualnej?

1. Przeniesienie praw autorskich wymaga formy pisemnej, a umowa taka musi zawierać kilka kluczowych elementów – powinna m.in. precyzyjnie określać utwór, dokładnie wskazywać zakres jego użytkowania i wysokości wynagrodzenia oraz moment przeniesienia praw.

2. Precyzyjne i możliwie szybkie uregulowanie kwestii związanych z ochroną własności intelektualnej jest korzystne dla obu stron – pozwala uniknąć potencjalnych późniejszych sporów.

3. Z prawami autorskimi wiąże się również kwestia znaków towarowych i wzorów przemysłowych, które stanowią szczególną kategorię własności intelektualnej. Znakiem towarowym może być logo (czyli symbol graficzny), slogan (hasło reklamowe), marka (czyli nazwa przedsiębiorstwa lub produktu) czy opakowanie bądź forma produktu (na przykład charakterystyczny kształt pudełka czy butelki, ale również kształt samego produktu).

4. Pamiętajmy, że znak towarowy można również objąć dodatkową ochroną poprzez zarejestrowanie go w Urzędzie Patentowym RP lub w Europejskim Urzędzie Własności Intelektualnej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA