Rynek finansowania młodych, innowacyjnych spółek nad Wisłą znów jest w trendzie rosnącym. Widać poprawę nastrojów i bardziej optymistyczne prognozy. Przez nasz rynek VC w ciągu czterech miesięcy br. przepłynęło grubo ponad 570 mln zł – wynika z danych Polskiego Funduszu Rozwoju.
Tyle że polskie i zagraniczne fundusze uczestniczyły tylko w 45 transakcjach. To dość niski, choć stabilny pułap.
Czytaj więcej
Kapituła konkursu wybrała najlepsze rozwiązania wykorzystujące nowe technologie. Laureaci to firmy różnej wielkości z różną historią na rynku. Ich...
FENG da impuls
W porównaniu z I kwartałem 2024 r. łączna wartość funduszy zainwestowanych w start-upy w naszym kraju skoczyła o 155 proc. (przy zbliżonej liczbie transakcji i zaangażowanych funduszy VC). Nadzieję daje uruchomienie Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki FENG). Unijne pieniądze mogą być znaczącym impulsem.
– W I kwartale odnotowaliśmy pierwszą transakcję, w której był obecny kapitał FENG. To dobry prognostyk. Można spodziewać się, że na przełomie II i III kwartału dojdzie do zmiany trendu na wzrostowy w zakresie liczby transakcji zalążkowych – mówi Aleksander Mokrzycki, wiceprezes PFR Ventures.
Tak już się zresztą dzieje, bo w maju fundusz Hard2beat ogłosił swoje trzy pierwsze inwestycje, a miesiąc wcześniej miała miejsce runda w BidFinance, której przewodził 4growth. Wszystkie te transakcje mają charakter zalążkowy i zrealizowano je dzięki FENG.
W ub.r. PFR Ventures podpisał dziewięć pierwszych umów z zespołami zarządzającymi funduszami VC, które skorzystają ze środków unijnych. Ich strategia zakłada sfinansowanie ok. 150 innowacyjnych firm do końca 2029 r. Aby zrozumieć, jak to istotne dla ekosystemu start-upowego, warto zauważyć, iż w latach 2019–2023 notowano rocznie ok. 80 transakcji zalążkowych. Motorem były fundusze VC zasilone środkami z poprzedniej perspektywy UE (Program Operacyjny Inteligentny Rozwój), odpowiadające na nawet trzy czwarte wszystkich prowadzonych transakcji. Po zakończeniu okresu inwestycyjnego tych funduszy statystyki rynkowe tąpnęły o 70 proc.
Potrzeba kapitału na ekspansję
Czytaj więcej
Dobra wiadomość: nagrodzone w dotychczasowych edycjach „Orła Innowacji” start-upy radzą sobie naprawdę nieźle. Wynika to z serii rozmów, jakie po d...
Klimat dla innowatorów poprawia się w całym naszym regionie. Łączna kapitalizacja największych spółek technologicznych wzrosła tu w ciągu roku o niemal 10 proc. Jak wynika z raportu Fundacji Digital Poland, osiągnęła ona 117 mld dol. Przy tym na liście znajdują się 32 firmy o kapitalizacji przekraczającej 1 mld dol. Ale jest ich mniej o 17 proc. względem rekordowego 2021 r. W Europie Środkowo-Wschodniej start-upów o takiej wycenie, nazywanych jednorożcami, jest obecnie ponad 50 (jak wylicza Dealroom, ich wartość sięga 200 mld dol.). W siłę rosną też tzw. smoki (firmy warte od 0,25 do 1 mld dol.), których kapitalizacja zwiększyła się w cztery lata ponaddwukrotnie.
Polska utrzymała prowadzenie w rankingu pod względem liczby czempionów oraz udziału w całkowitej kapitalizacji firm (na liście 100 największych znajduje się 39 polskich podmiotów o łącznej wartości 43 mld dol., a to aż 37 proc. wartości wszystkich spółek w rankingu), ale wyzwaniem jest finansowanie.
– Wciąż mała część globalnego kapitału trafia do Europy Środkowo-Wschodniej – potwierdza Radzym Wójcik z Baker McKenzie.
Z kolei Mateusz Maj z VivaDrive, podczas niedawnego Carpathian Startup Fest, wskazywał, że Polsce „brakuje rozwiązań wspierających start-upy w dalszej ekspansji zagranicznej”.