fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Trybunał Konstytucyjny nie miał prawa zakazywać Sejmowi wyboru sędziów

Trybunał Konstytucyjny, wzywając Sejm do powstrzymania się od wyboru sędziów Trybunału do czasu ostatecznego orzeczenia w sprawie konstytucyjności ustawy o TK pozwalającej poprzedniemu Sejmowi na wybór pięciu zamiast trzech sędziów, wyszedł ponad swoje kompetencje.

Nie tylko nie ma przepisu dającego takie uprawnienie Trybunałowi, ale i on  sam w kilku orzeczeniach, w tym w pełnym składzie, odmawiał takich zabezpieczeń. Wskazywał expressis verbis, że takie postanowienia są niedopuszczalne. Podobnego orzeczenia jak  środowe Trybunał nie wydał nigdy w swojej historii. W uzasadnieniu   (sygn.K 34/15) pisze, że po wyborze kolejnych pięciu sędziów przez Sejm wyrok Trybunału bez względu na treść pozbawiony byłby efektywności. Tempo podejmowanych przez Sejm czynności może uniemożliwić Trybunałowi wykonywania jego kompetencji. Stąd postanowienie ma zapobiec kryzysowi Trybunału.

 

TK wskazuje, że w dotychczasowym orzecznictwie dopuszczał zabezpieczenie w sprawach inicjowanych skargami konstytucyjnymi -mówi o tym art. 68 ustawy o TK (a w starej ustawie był to art.54). Zdaniem TK ten przepis nie wyłącza możliwości wydawania  zabezpieczeń w innych sytuacjach, zwłaszcza gdy - jak w rozpoznawanej sprawie - przemawia za tym konieczność zapobieżenia kryzysowi konstytucyjnemu. Jako podstawę prawną TK wskazał przepisy procedury cywilnej, dodając, że mogą być one posiłkowo stosowane w kwestiach nieuregulowanych w ustawie o TK.

Rzecz w tym, że ta kwestia jest akurat uregulowana  i w kilku orzeczeniach jasno wyłuszczona. Art. 68 ustawy o TK mówi, że Trybunał może wydać postanowienie tymczasowe o zawieszeniu lub wstrzymaniu wykonania orzeczenia „w sprawie, której skarga dotyczy, jeżeli wykonanie wyroku, decyzji lub innego rozstrzygnięcia mogłoby spowodować skutki nieodwracalne dla skarżącego albo gdy przemawia za tym ważny interes skarżącego lub ważny interes publiczny”.

Sprawa, którą się zajmie, nie jest jednak ze skargi konstytucyjnej (nie ma sygnatury „SK”), gdyż to są specyficzne sprawy poszkodowanych, którzy wyczerpali drogę prawną, zwykle sądową, i skarżą przepis, na podstawie którego zapadł niesprawiedliwy wyrok, np. egzekucyjny na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego. Wtedy wstrzymanie wykonania takiego wyroku ma sens. Ta sprawa jest prowadzona w innym trybie i dotyczy wniosku o stwierdzenie zgodności ustawy z konstytucją (ma sygnaturę „K”).

Oddajmy zresztą głos samego Trybunałowi:

W postanowieniu z 22 lutego 2006 r. Trybunał w 15-osobowym składzie, pod przewodnictwem prof. Marka Safjana, odmówił podobnego zabezpieczenia, a chodziło o zmiany ustawowe dotyczących radiofonii), że „szczególny charakter postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym powoduje, że przepisy kodeksu postępowania cywilnego o postępowaniu zabezpieczającym są nieadekwatne” (sygn. K 4/06).

Z kolei w postanowieniu 11 kwietnia 2007 r. (sygn. K 2/07), TK w składzie 12 sędziów stwierdził, powołując się na swoje wcześniejsze orzeczenia, że ustawodawca przewiduje wprawdzie możliwość wydania przez TK postanowienia tymczasowego obejmującego zawieszenie lub wstrzymanie wykonania orzeczenia, ale jedynie w związku ze skargą konstytucyjną. Niemiecki  Trybunał  Konstytucyjny może zabezpieczać wnioski, o ile jest to pilnie konieczne do uniknięcia poważnych szkód lub z innego powodu ważnego dla dobra powszechnego. Polski Trybunał takiej kompetencji nie ma.

Trybunał Konstytucyjny przypominał na koniec, że jako organ władzy publicznej ma obowiązek, zgodnie z zasadą legalizmu (art. 7 konstytucji), działać na podstawie i w granicach prawa. Działanie na podstawie prawa oznacza dla Trybunału możność podejmowania tylko takich rozstrzygnięć i działań władczych, które są mu przez prawo wyraźnie dozwolone lub nakazane. Wszystko inne jest bowiem bezwzględnie zakazane.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA