fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Waldemar Skrzypczak: Amerykański NIK a sprawa polska

Waldemar Skrzypczak, generał broni
Rzeczpospolita, Krzysztof Skłodowski
Od lat polscy wojskowi alarmują o potrzebie budowy systemów obrony powietrznej średniego i krótkiego zasięgu. Narastające zagrożenia ze strony potencjalnego przeciwnika dysponującego zaawansowanymi technologicznie środkami rażenia powietrznego budzi zrozumiale obawy.

W minionej dekadzie rozwinął on systemy rakiet balistycznych i pocisków samosterujących coraz trudniej wykrywalnych, odpornych na zakłócenia i tanich w produkcji. Opanował też zdolności kombinacji zintegrowanych form ataku salwami różnych pocisków balistycznych i manewrujących w połączeniu z walką elektroniczną i atakami cybernetycznymi. Polscy politycy i wojskowi stoją więc przed nie lada wyzwaniem. Poprzedni rząd ogłosił wybór systemu Patriot w ramach programu „Wisła" – decyzja do dziś niewyjaśniona, bo podjęta poza wszelkimi obowiązującymi procedurami.

Kilka dni temu amerykański NIK – Government Accountability Office (GAO) – opublikował raport nt. modernizacji systemu Patriot. Według niego system w obecnej postaci nie spełnia wymagań wojsk. Jego techniczne rozwiązania sprawiają, że system obrony powietrznej i antyrakietowej USA jest nieszczelny. Raport zwraca uwagę na zawodny radar niedający możliwości dookrężnego rozpoznania, problemy z oprogramowaniem. Podkreśla, że system nie spełnia wymagań w pracy bez tzw. krytycznej usterki. Wymagane jest 20 godz., Patriot bezusterkowo pracuje średnio 11 godz. 70 proc. usterek było udziałem radaru. Czas napraw systemu pozbawia chronione obiekty osłony.

Co ciekawe, raport odwołuje się do przypadków omyłkowego odpalenia i utraty pocisków przechwytujących w anulowanych zadaniach lub ogniu do obiektów własnych. To poważnie obciążą system w zakresie identyfikowania i rozpoznawania celów. Raport odnosi się też do zastosowania najnowszej rakiety PAC-3 MSE i braku zdolności systemu do wykorzystania w pełni jej walorów.

Autorzy raportu, podkreślając braki obecnego systemu Patriot, zwracając uwagę, że wojskowi amerykańscy szukają usilnie alternatywnych rozwiązań w obliczu coraz bardziej zaawansowanych technologicznie zagrożeń. W USA trwa proces szukania ofert na nowy radar dla systemu średniego zasięgu.

Według raportu modernizacja systemu wymaga pełnego nadzoru przez Pentagon i wskazuje, że oczekiwane rezultaty mogą być nie wcześniej niż około 2026 r. Raport w konkluzji określa, że system nie ma przyszłości.

Żadne państwo europejskie od 30 lat nie kupiło patriotów. Niemcy, którzy mają ten system, nie modernizują go. Podjęli decyzję o kupnie nowego. W 2012 r. namawiali polski MON na odkupienie starego systemu. Szczęśliwie bez skutku.

Analiza raportu skłania do zadania wielu pytań o słuszność decyzji o zakupie patriotów w ramach programu „Wisła". Zakup kilku baterii niezmodernizowanego systemu będzie kosztowny. W sytuacji gdy Pentagon ograniczy wydatki na modernizację, producent będzie szukał u oczekujących jej (czyli Polaków) pieniędzy na prace badawcze i rozwojowe i swoje autorskie rozwiązania. Za systemy zapłacimy podwójnie, a może i więcej.

Raport GAO jednoznacznie wskazuje na wielkie ryzyka związane z modernizacją patriotów. Czy Polskę stać na nie w obliczu zagrożeń?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA