fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Janusz Jankowiak: Deficyt wiarygodności ekonomicznej kosztuje

Fotorzepa, Marta Bogacz
Wiarygodna władza nie kupuje wyborców obietnicami, których ciężar przygniata kolejne pokolenia podatników.

Wielu z nas w ferworze codziennych wydarzeń, szczególnie w takich jak teraz sytuacjach kryzysowych, umyka kwestia wagi, jaką dla krajowych i zagranicznych podmiotów gospodarczych, dla inwestorów i konsumentów, dla pracodawców i pracowników ma wiarygodność ekonomiczna państwa. Dlatego warto tej kwestii poświęcić nieco uwagi.

Jak zdobyć reputację w oczach obywateli

Wiarygodność ekonomiczna państwa w ustroju demokratycznym to instytucje, ludzie, poszanowanie porządku prawnego, zrozumiała i klarownie objaśniana polityka gospodarcza, konsultacje społeczne najważniejszych proponowanych przez władze rozwiązań. A już cechą z najwyższej półki jest ciągłość w przypadku reform, których przygotowywanie i wdrażanie wymaga więcej niż jednej kadencji (np. wzorcowa reforma rynku pracy Hartza w Niemczech, będąca przedmiotem ponadpartyjnego porozumienia zakreślonego na wiele lat naprzód). Tak zdobywa się reputację w oczach obywateli i zaufanie krajowych i zagranicznych inwestorów. I później to procentuje.

Nie ma wiarygodności bez przestrzegania ustanowionych w konsensie reguł. Przestrzeganie reguł daje przewidywalność. A bez przewidywalności nie ma wiarygodności. Nie ma też stabilizacji. Dlatego zmiana reguł jest ostatecznością i wymaga szczególnie starannego uzasadnienia.

Państwo wiarygodne respektuje fundamentalne wolności i prawa ekonomiczne podmiotów gospodarczych i gwarantuje możliwość korzystania z nich. Gwarancją jest zaś nadzór nad przestrzeganiem prawa sprawowany przez niezależny i sprawny system sądownictwa.

Wiarygodność ekonomiczna władz nierozerwalnie związana jest z respektowaniem prawa do swobodnego stanowienia kontraktów między stronami. Bezpieczeństwo obrotu gospodarczego jest jednym z fundamentów wiarygodnego państwa. Katalog dopuszczalnych ingerencji w swobodę stanowienia kontraktów musi być wąski, dobrze opisany i wsparty przekonującą argumentacją.

Nadmiar regulacji

Regulacje są w życiu gospodarczym konieczne, ale ich nadmiar, skomplikowanie, brak racji dla ich wprowadzania, wreszcie zmienność, nieuzasadniona potrzebą nadążania za przekształceniami otoczenia, wręcz rujnują wiarygodność ekonomiczną państwa i destabilizują ciągłość działalności gospodarczej.

Wiarygodność instytucji państwowych nie jest dana raz na zawsze. Nawet doskonale skrojone i mocno osadzone w aktach prawnych najwyższej wagi instytucje są obsadzane przez ludzi. Ktoś tych ludzi wybiera, biorąc na siebie część odpowiedzialności za wykonywanie przez nich mandatowych obowiązków, gwarantowanych nieusuwalnością z urzędu. Jeśli władze kierują do takich instytucji ludzi niekompetentnych, podporządkowanych, lojalnych nie wobec powierzonego im mandatu, ale wobec politycznych mocodawców, to rujnują wiarygodność instytucji i obniżają tym samym efektywność funkcjonowania administracji publicznej.

Wiarygodność ekonomiczną państwa tworzą też ludzie władzy komunikujący na zewnątrz prawdziwy stan gospodarki i stojące przed nią perspektywy. Trzeba do tego odwagi, wiedzy i odpowiedzialności. Trzeba też wierzyć, że na nieprawdzie nie da się niczego zbudować. A już najmniej da się na takim fundamencie posadzić wiarygodność, której pozyskanie i utrzymanie w każdym wypadku redukuje koszty sprawowania władzy.

Wiarygodna władza odnosi się z szacunkiem do obywateli. Dlatego nie traktuje ich jak głupców, którym można wszystko wmówić. Wiarygodna władza nie kupuje wyborców za obietnice, których ciężar przygniata kolejne pokolenia podatników, a z finansów publicznych robi groźny czynnik ryzyka zagrażający makroekonomicznej stabilności w średnim i dłuższym okresie. Wiarygodność jest nierozerwalnie związana z obopólnym szacunkiem reprezentantów państwa i podmiotów gospodarczych. Widać to szczególnie jasno w czasach kryzysu i wzrostu niepewności.

Wysoka wiarygodność ekonomiczna wymaga także respektowania przez państwo zobowiązań międzynarodowych podjętych w ramach organizacji, do której kraj dobrowolnie przystąpił. Nie buduje wiarygodności obsesyjne kwestionowanie korzyści z członkostwa w Unii Europejskiej.

Nasze państwo nie respektuje reguł

Jak w świetle tych kilku uwag wygląda wiarygodność ekonomiczna naszego kraju? Cóż, nie najlepiej. Nasze państwo ma niską wiarygodność ekonomiczną, ponieważ zwyczajnie nie spełnia lwiej części wymienionych tu warunków koniecznych dla jej pozyskania i utrzymania przez dłuższy czas.

Nasze państwo nie respektuje reguł. Nagina je i zmienia. Rozpycha się ponad potrzeby w gospodarce. Bezustannie aktualizuje prawo pod własne utylitarne potrzeby. Komplikuje i mnoży ponad miarę niechlujne regulacje pod dowolnymi pretekstami (nawet w nadzwyczajnych okolicznościach, jak teraz przy okazji kolejnych tarcz antycovidowych).

Łamie niezależność instytucji. Kieruje do nich partyjnych funkcjonariuszy. Obniża ich prestiż i zwiększa koszty funkcjonowania. Reprezentanci władz publicznych często publicznie mijają się z prawdą co do stanu naszej gospodarki. Minimalizują też opłacalność członkostwa w UE, umacniając archaiczne stereotypy izolacjonizmu i zagrożeń dla suwerenności.

Trzeba by się wreszcie zabrać do budowania wiarygodności ekonomicznej państwa, bo to się wszystkim opłaca. Tylko jak przekonać do takiej potrzeby tych, którzy uważają, że samo sprawowanie władzy buduje wiarygodność?

Autor jest głównym ekonomistą Polskiej Rady Biznesu, dwukrotnym zwycięzcą konkursu NBP i „Rzeczpospolitej" na najlepszego analityka makroekonomicznego roku

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA